Wesołe światełka – 19

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również bakalie. Rodzynki, orzechy, migdały, wiórki kokosowe, suszone śliwki i morele. Cieszyły się, że są składnikami wielu świątecznych ciast, przysmaków i deserów. Miło jest być rodzynkami w serniku po krakowsku lub wiedeńsku. A jaka rozkosz być orzechami lub migdałami w piernikach i keksach! Przenikać się nawzajem, smakować i zapachnieć. Dopełniać się kolorami i sprawiać ludziom przyjemność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mała śnieżynka – 58

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr. Śnieżynka starała się lecieć jak najwolniej, bo chciała zobaczyć jak najwięcej.

Wszystko ją interesowało – drzewa, domy, ludzie, psy, koty i ptaki, które przycupnęły na gałęziach drzew. Cieszył ją widok bielejącej ziemi, na którą opadały jej siostry – inne śnieżynki. Ozdabiały one również domy, drzewa, chodniki, ulice i ludzi.

Spadając, zastanawiała się, gdzie osiąść… Kto wie… Może wybierze twoją czapeczkę lub rękawiczkę? Kto wie…

dla Maleństwa napisała Ewa Damentka

Wesołe światełka – 18

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również rowery przymocowane do stojaków. Ludzie jakby mniej chętnie z nich korzystali. Objuczeni zakupami od razu szli do samochodów, tramwajów, autobusów i swoich domów. A rowery lubiły podróżować, więc tęskniły za tym, żeby ludzie znów nimi jeździli. Przypomniały sobie ostatnie wakacje – tłumy spacerowiczów, upał i wielu ludzi na rowerach. „Może znowu wrócą te chwile” – myślały, bezwiednie dołączając do chóru istot składających zamówienia wysyłane do Świętego Mikołaja.

dla Adama napisała Ewa Damentka

Wesołe światełka – 17

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również wróble, ponieważ ich ulubione drzewko, na którym przesiadywały całym stadem, zostało ubrane w kolorowe światełka. Na początku przyglądały się z oddali, co to takiego. Dopiero później jeden z nich, najodważniejszy, przyleciał na drzewko i stwierdził, że nic tu nie zagraża.

Autor: Anna-Maria