Skupiony Merlin – 14

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która nerwowo przemierzała duże akwarium wzdłuż i wszerz. Złotą Rybkę złowił Andrzej, ale nie potrafiła ona spełniać życzeń. W związku z tym Andrzej przekazał ją Merlinowi po to, żeby czarodziej poddał ją szkoleniu ze spełniania życzeń. Gdyby szkolenie się nie udało, to Merlin umówił się z Andrzejem, że wspólnie zjedzą Złotą Rybkę przyrządzoną przez Andrzeja.

dla Andrzeja napisał Dżony

Wiosenny las – 51

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i myślał o czekającym go egzaminie z matematyki. Równania, funkcje, różniczki, całki i potęgi wirowały w jego głosie, tworząc powiększający się chaos.

W pewnej chwili młodzieniec przystanął. Rozejrzał się dookoła. Zapomniał o egzaminie. Zapatrzył się na zieleń drzew, na trawę i piękne paprocie. Zasłuchał się w śpiewie ptaków. Rozkoszował się świeżym powietrzem. Nawet nie zauważył, że matematyczna wiedza sama zaczęła się porządkować i układać w odpowiednie szufladki i przegródki. Wyluzowany wrócił do domu i od razu poszedł spać. Następnego dnia wstał wypoczęty i zrelaksowany. Bez strachu poszedł na egzamin.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 13

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która wierciła się i machała płetwami, usiłując znaleźć wygodną pozycję. Wszystko jej przeszkadzało – woda, zapachy, żwirek, glony…

Merlin westchnął, wziął siatkę i, złapawszy Złotą Rybkę, przeniósł ją ostrożnie do szklanego kulistego akwarium wypełnionego tylko wodą.

Złota Rybka rozluźniła się i wyraźnie było widać, że poczuła się jak ryba w wodzie.

Autor: Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 34

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc zastanawiały się jak rozprzestrzenić się na las. To duży obszar, ale kłopotliwy, bo z drzewami. Lepsza byłaby jakaś zupełnie pusta przestrzeń. Świat jest jednak różny i mamy różne krajobrazy.

Autor: Adam

Skupiony Merlin – 12

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która lekko uśmiechnęła się do wędkarza siedzącego na brzegu rzeki. Przemówiła do niego, wyjaśniając, że ludzie często proszą o różne rzeczy. Proszą i proszą, ale nie wiedzą, że proszą nie tak, jak trzeba, że mało w nich wiary. Zapominają, że wiele zależy od nich samych.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Lekkie krople deszczu – 58

Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było kawałek miejskiej ulicy i chodnika. Samochody wolno przejeżdżały ulicą. Ludzie szybko szli chodnikiem. Ich sylwetki były niewyraźne. Obraz rozmazywał się pod wpływem deszczu i świateł samochodów oraz latarni. Był to całkiem malowniczy widok, wart utrwalenia na płótnie lub w pastelowym rysunku.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 11

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która wierzgała ogonkiem. Jak potrafiła, tak wierzgała. Rybce wydawało się, że tak jest dobrze. Czuła się przy tym swobodnie. Wkrótce do zbiornika dołączyły inne rybki, które jednak nie wierzgały. Przez pierwszych kilka godzin obserwowały się uważnie. Po kilku dniach Złota Rybka znowu wierzgała, a pozostałe nabierały kolorów, gdy podpływały do lustra wody.

dla Andrzeja napisał Adam

Skupiony Merlin – 10

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która czule opiekowała się swoim potomstwem. Merlin pomógł jej, przenosząc ją do nowego akwarium, razem z jej maluchami. Teraz przyglądał się im z satysfakcją i myślał – „niech rosną, świat potrzebuje Złotych Rybek, wielu Złotych Rybek”.

Autor: Ewa Damentka