Ambitne drożdże – 40

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc rosły, rosły i rosły. Nawiązywały znajomości i pielęgnowały je. Przymilały się i przekonywały do swoich racji. W końcu, w kolejnych krajach trafiały do kolejnych urzędów, które oficjalnie zakazywały stosowania proszku do pieczenia, sody i innych substancji spulchniających. Kiedy opanowały już wszystkie państwa, rosły trochę wolniej i zajmowały się dobijaniem konkurencji. Gdy tej w końcu zabrakło, drożdże przestały rosnąć. Robiły to rzadko, od czasu do czasu, tylko wtedy, gdy im sowicie zapłacono.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 24

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która przyglądała mu się bardzo uważnie. Wnet udało się jej przekazać Merlinowi wspaniałą wiadomość, że do wykonania każdego zadania, jakie sobie wyznaczył, ma wszystko, co potrzeba w sobie. Powinien tylko w to uwierzyć.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Wiosenny las – 56

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i coraz bardziej budził się w nim zapał do uporządkowania wielu spraw, które kiedyś poodkładał na potem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 23

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która właśnie wybrała osobę, której życzenie chce spełnić. Niby przypadkiem podpływała bliziutko, zaczepiała i… nic…, żadnej reakcji. W końcu wskoczyła jej do kieszeni i zaczęła się w niej szamotać.

Wyciągnęła ją stamtąd kobieca dłoń. Dobre oczy przyjrzały się jej uważnie, a melodyjny głos powiedział, żeby się nie martwiła, bo zaraz zostanie włożona do wody, a potem zaniesiona do najbliższej rzeczki i wypuszczona na wolność.

Merlin w lekkim uśmiechem obserwował, co będzie dalej. Wielu próbowało już pomóc tej kobiecie i zawsze kończyło się tym, że to ona im pomagała. Ciekawe, co zrobi Złota Rybka, żeby zrealizować swoje dyplomowe zadanie i spełnić życzenie tej pani?

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 22

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała w akwarium. Jakby ze świadomością, że jest obserwowana i chciała wzbudzić zachwyt. Pływała z jednego końca akwarium do drugiego, delikatnie tylko poruszając płetwami, a łuski w kolorze złota przepięknie lśniły.

Autor: Anna-Maria

Wiosenny las – 55

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i w pewnym momencie zobaczył kobietę idącą z naprzeciwka. Uśmiechnął się do niej. Ona odpowiedziała uśmiechem. Rozmowa toczyła się długo i wartko.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 20

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która tańczyła z z zapamiętaniem. Wyglądało, jakby zapomniała o całym świecie. Poruszała się wdzięcznie i co chwila zmieniała postać. Merlina to zaniepokoiło, bo zwykle Złota Rybka zachowywała się powściągliwie i poprawnie. „Ciekawe, co ją tak cieszy?” – pomyślał. „Babcia Jaga powiedziała jej, żeby zaczęła pracować tak jak Złota Rybka z baśni, którą znalazła w księgozbiorze Kokoryczki” – szepnął Głos. „To znaczy?” – bezgłośnie zapytał Merlin. „Będzie jej dużo lżej i częściej będzie z nami” – cichutko wyjaśnił mu Głos, a bardzo głośno obwieścił, że Babcia Jaga zaprasza wszystkich na kolację.

Autor: Archiwista SC