Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i kusiła pięknymi widokami. Aż chciało się pojechać w okolice, które były na niej uwiecznione – nadmorska plaża, sosnowy las i wszechogarniające słońce.
Autor: Ewa Damentka
ćwiczenia literackie
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i kusiła pięknymi widokami. Aż chciało się pojechać w okolice, które były na niej uwiecznione – nadmorska plaża, sosnowy las i wszechogarniające słońce.
Autor: Ewa Damentka
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc wynurzały się i coraz bardziej zapuszczały na nowe tereny. Tam jednak nie chciano ich. Zaczęto tworzyć koalicje antydrożdżowe, wyciągnięto na wierzch i ujawniono wszystkie przypadki zakalców z ich udziałem, a nawet preparowano filmy, w których przypisywano im wszelkie zatrucia – zupełnie niezwiązane z ich obecnością. Ale o tym mogli dowiedzieć się tylko ci, którzy byli mniej zacietrzewieni i pałający nienawiścią oraz samodzielnie dociekali PRAWDY.
Autor: Ewa Majewska
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i okazało się, że adresowana jest do sąsiadki, z którą kobieta otrzymująca pocztówkę nie mogła od dłuższego czasu nawiązać dobrego kontaktu. Kobieta pomyślała, że to dobry pretekst, żeby odnieść pocztówkę i odrobinę pogadać. Zapukała do drzwi sąsiadki, a ta na widok pocztówki uśmiechnęła się i rozpoczęła ciepłą, sympatyczną rozmowę. Potem panie spędziły miły czas przy herbacie.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również urozmaiceniem szarości był pobliski koncert na rynku miasta. Pomimo ulewy zespół grał dalej i śpiewał coś o padającym deszczu.
Autor: Adam
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i czekała na ponowne przeczytanie. Osoba, która ją dostała traktowała tę kartkę jako antidotum na złą chwilę. Obrazek na pocztówce przedstawiał słoneczne morze z plażą. Adresatka pomyślała, że gdy będzie miała gorszy nastrój, wtedy ją znowu przeczyta.
Autor: Adam
Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która nazywała się Skorpion. Wszyscy dookoła dziwili się, że rybka tak może się nazywać. Jakieś dziecko zapytało, czy istnieje jakaś poczta zwierzęca, którą ryby i skorpiony przesyłają sobie listy.
Autor: Adam
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i ładnie wyglądała na białym obrusie. Przypominała o spotkaniu z przyjaciółmi. Raz do roku, zgodnie z tradycją, zbieramy się jak za dawnych szkolnych lat. Zapominamy o dorosłym życiu i w zaufanym gronie znowu możemy poczuć się beztroskimi małolatami. Pomaga! Wystarcza na cały rok – taki własny, przyjacielski bufor bezpieczeństwa, środek antystresowy i przypominajka, że niezależnie od wieku, w każdym z nas tkwi dziecko, które chce się bawić i choć na chwilę zapomnieć o dorosłych troskach.
Autor: Babcia Jaga
Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również można było dostrzec zieleń drzew żywo błyszczącą od deszczu. Dało się słyszeć świergot ptaków, które zaczynały osuszać swoje piórka w słonecznych promieniach – pierwszych po burzy. Jakby w jednej chwili życie znów wróciło na ulice. Słychać było gwar, a śmiejące się dzieci, radośnie skaczące przez kałuże i niekiedy wpadające w nie, „mąciły” bezpowrotnie obraz odbijający się w kałużach.
Autor: Stokrotka
Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i wyglądała jak ta z filmu „Ucieczka z Alcatraz”. Była zaadresowana tylko do mnie. To była kartka od mojej mamy. Z życzeniami i ze wskazówkami, żeby pamiętać o ojcu i mieć go w sercu.
Autor: Stokrotka
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc robiły, co mogły, by być coraz lepsze i bardziej wydajne. Każdy może znaleźć swą niszę, a one już ją mają. Dobrze rosną i zwiększają objętość ciasta, do którego są dodane. Są wspaniałymi profesjonalistami i nie obawiają się przyszłości.
Autor: Ewa Damentka