Młoda kobieta – 6

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku, oprócz nastrojowej muzyki, dobiegał zapach świeżych pączków i ciastek. Kawa była ogólnodostępna i za darmo.

Autor: Adam

Kolorowa pocztówka – 30

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i bardzo ucieszyła adresatkę. Sędziwa przyjaciółka znowu pamiętała, by wysłać kartkę z okazji jej osiemnastych urodzin. Nieważne, że robi to od kilkudziesięciu lat. Osiemnastka to osiemnastka. Adresatce to bardzo poprawia nastrój – cieszy się wtedy, że jest młodsza od własnych wnuków.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 5

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu znajdującego się obok lokalu. Robiąc zakupy, zerkała przez witrynę, patrząc, jakie osoby wchodzą do klubu. Wyszła z pełna siatką i obiecała sobie, że może jutro sama zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek. Musi tylko wyprasować swoją najlepszą sukienkę, żeby ładnie wyglądać. Da sobie szansę. Może spotka tam ciekawego księcia?

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 48

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która opiekowała się swoimi młodymi. Była tak troskliwa, że Merlin chwilami miał wrażenie, że Złota Rybka nie jest rybą, tylko kwoką. Złotej Rybce to nie przeszkadzało. Jej dzieciom również. Kura chyba też nie była zainteresowana tym, co o niej i o Złotej Rybce myśli stary czarodziej.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 4

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na salę, gdzie odbywał się bal dla przedszkolaków. Wśród tańczących było pełno księżniczek.

Autor: Stokrotka

Młoda kobieta – 3

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do mocno zadymionej sali. Zobaczyła kobiece postacie, które zaciągały się papierosami lub czymś, co je przypominało. Smętnie snuły się po pomieszczeniu, niektóre próbowały tańczyć, inne podpierały ściany lub kiwały się w przód i w tył, siedząc na wygodnych krzesłach.

Całej tej scenie towarzyszyła łagodna muzyka oraz nastrojowe oświetlenie. Między kobietami chodzili kelnerzy z tacami pełnymi drinków oraz „papierosów”. Jeden z nich podszedł do niej z pytaniem, czy czegoś potrzebuje – wskazując znacząco na kieliszek z mieniącym się rubinowym płynem. Kobieta przecząco pokręciła głową i ze zdziwieniem zobaczyła, że inna kobieta, która weszła za tuż nią, z ochotą przyjęła drinka i z rozjaśnionymi oczami rozglądała się po sali. Kelner gestem ręki zaprosił ją do środka, wskazując jednocześnie wolne miejsce. Nowo przybyła usiadła przy stoliku i szczęśliwa nadal rozglądała się po sali, uśmiechając się do kelnerów i kobiet, które się tam znajdowały.

Młoda kobieta nie wiedziała, co o tym myśleć. Jednak była pewna, że nie zamierza tam dłużej pozostać. Zdecydowanie odwróciła się w kierunku drzwi i zdumiona zobaczyła starszą panią, która uśmiechała się do niej przyjaźnie i z wielką ulgą powiedziała – „Kochana, cieszę się, że nie wpadłaś w tę pułapkę. Klub Anonimowych Księżniczek jest tutaj” – gestem wskazała niepozorne drzwi w kącie sali. Podeszła do nich i otworzyła je, mówiąc – „Serdecznie zapraszam. Długo czekałyśmy. Dobrze, że przyszłaś…”

dla Danusi napisała Brzozowa Bajdulka

Ulice wielkiego miasta – 42

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również niebo wypełniało się kolorami, gdy nagle rozlała się na nim tęcza, wzbudzając wielki zachwyt przechodniów.

Autor: Stokrotka

Młoda kobieta – 2

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zaczęła przyglądać się kobietom będącym w środku. Gołym okiem było widać, że były we własnym towarzystwie. Każda tylko ze sobą, mimo że było ich kilkanaście. Wszystkie mówiły naraz, nie słuchając, co mówią inne. Zajęte swoją urodą, swoim pięknem. Pyszne i dumne. Kobieta, która dopiero co weszła do lokalu, w ich zachowaniu zobaczyła siebie. Wyszła czym prędzej z postanowieniem zmiany. Zaczęła pracować nad sobą i z czasem osiągnęła zamierzony cel.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 56

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że latała jak ptak. Pomagał jej wiatr, który wskazywał ciekawe krainy, warte zwiedzenia. Obleciała prawie całą Ziemię, zatrzymując się na dłużej w kilku miejscach. Ich obraz jeszcze miała pod powiekami. „Szkoda, że we śnie nie można robić zdjęć” – westchnęła – „na szczęście mam wspomnienia”.

Nie wiedziała, że powiedziała to głośno. A właśnie na to czekał skrzat, który zesłał jej ów sen. Mały czarodziej ucieszył się, że sen się spodobał i już obmyślał kolejne. Robił to z wdzięczności. Razem z rodziną ulokował się niedawno w mieszkaniu młodej dziewczyny. Było im tam dobrze, więc chciał się odwdzięczyć za gościnę.

Autor: Brzozowa Bajdulka