Młoda kobieta – 21

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam znajome twarze kobiet z Klubu Seniorek poprzebieranych za Barbie. „O rany, z kim ja się zadaję”!

Autor: Stokrotka

Kwiat paproci rozkwitał – 47

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał swym blaskiem. Spod liści wydostał się stary żuk. Nie chciało mu się już od dawna poruszać, trzeszczało mu ze starości w kościach, ale ten blask przyciągał. Światło paproci ożywiło go. Obudziła się w nim nadzieja, że owo światło pomoże mu odnaleźć właściwą drogę do domu i znów być z rodziną.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 20

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła chętna prowadzić zajęcia dla księżniczek. Jeszcze niedawno była jedną z nich. Dziś, dojrzała, pewna siebie, jest przykładem, że można z takiego stanu wyjść. Szczęśliwa kobieta, żona i matka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kolorowa pocztówka – 37

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i leżała zapomniana, przykryta folderami reklamowymi. Dopiero wieczorem, robiąc porządki, mama odnalazła pocztówkę i zaniosła synowi do pokoju. „Niech się ucieszy, że koledzy o nim pamiętają” – pomyślała, kładąc pocztówkę na stoliczku przy łóżku chorego chłopca – „Jak wyzdrowieje, to sam z nimi pojedzie na kolejną wycieczkę”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 19

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Dalej nikt nie zwracał na nią uwagi. Czuła się dobrze, wreszcie anonimowa, a nie jak wcześniej. Zamówiła czekoladę. Obserwowała otoczenie i snuła plany na następny wieczór.

Autor: Adam

Morskie fale – 56

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży wśród piasku leżały drobne kamyki i muszelki. Znajdowały się tam również rozgwiazdy przyniesione przez fale. Niektórym z nich udawało się z powrotem wrócić do morza. Inne wysychały na słońcu. Leżały na wyspie otoczonej oceanem i marzyły o odrobinie wilgoci. Tak samo dzieje się z ludźmi i czarodziejami. Otoczeni morzem miłości, czasami jesteśmy jej tak głodni, że usychamy z pragnienia. Rozgwiazdy nie mają nóg, więc nie potrafią same wrócić do oceanu. Jednak my potrafimy przypomnieć sobie, że miłość jest wszechogarniająca i możemy otworzyć się na nią w każdej sytuacji. Proszę, pamiętajmy o tym.

Autor: Jęczydusza

Młoda kobieta – 18

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Usiadła przy wolnym stoliku i uważnie rozglądała się. Sala pełna była młodych kobiet. Siedziały przy stolikach same lub w małych grupkach. Wszystkie się rozglądały – podobnie jak ona. I każda z nich patrzyła nieufnie, jakby zastanawiała się, co one wszystkie tu robią. „No właśnie” – pomyślała młoda kobieta – „czego tu szukamy? Czemu się dziwimy? Lokal jak lokal, tylko nazwa trochę dziwna…”

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 17

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z odwagą, mając w sercu postanowienie, że zmieni się z księżniczki w dojrzałą kobietę i że da radę. I tak się stało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 51

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała. Pływała i pływała, i wszystko miała w nosie. Ale tylko do momentu, gdy poczuła głód. Obserwator to wyczuł i postanowił zaczekać chwilę z karmieniem. Rybka wiedziała, że karma już czeka w pudełku i zaczęła się denerwować.

Merlin, widząc to, uśmiechnął się i nakarmił rybkę. Nakarmiona rybka ponownie miała wszystko i wszystkich w nosie. Po prostu pływała.

Autor: Adam