Staruszek z latarnią – 22

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, czemu jego pies szczeka od dłuższej chwili. Gdy doszedł do furtki, zobaczył, że to jego dorosłe już dzieci i wnuki przyszły go odwiedzić w ten letni, leniwy, acz późny już wieczór. Przynieśli pyszne jedzenie i chcieli spędzić z nim miło czas, dzieląc się ostatnimi wydarzeniami i wspominając dawne czasy. Sprawili mu bardzo miłą niespodziankę i pokazali, że mimo swoich spraw i życia w biegu pamiętają o nim i jest dla nich ważny.

Autor: Małgorzata

Staruszek z latarnią – 21

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić źródło niezwykłych dźwięków. Jego mała, stojąca na uboczu chatka została nagle zalana warkotem, piskami, trzaskami, zgrzytami i innymi zaskakującymi odgłosami. Okazało się, że tuż za miedzą zatrzymali się motocykliści, którzy hamowali z piskiem, a ich bagaże, spadając z motorów, wydawały te dziwne dźwięki.

Intruzi grzecznie przeprosili staruszka, mówiąc, że nie zauważyli jego chatki, a chcieli zatrzymać się w szczerym polu, żeby nikomu nie robić kłopotu. Przy okazji zapytali, czy mogliby od niego kupić trochę jajek na kolację i mleka na śniadanie. W nocy, niestety, odgłosy nie ucichły, trochę się zmieniły, ale były dość męczące. Staruszek założył zatyczki do uszu i marzył, by jego tymczasowi sąsiedzi szybko odjechali. Rzeczywiście, grzecznie się pożegnali i wyjechali następnego dnia, zostawiając prezenty dla gospodarza.

Po ich wyjeździe staruszek odkrył, że całe drewno w drewutni zostało porąbane na małe kawałeczki i ładnie ułożone. Naprawione zostały też korba i łańcuch do studni. Cieszył się z tego bardzo, ale jeszcze bardziej cieszyły go spokój i dobrze znajome, ciche odgłosy jego codziennego życia.

Autor: Ewa Damentka

Początkujący kucharz – 38

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej radami Z czasem zaglądał do niej coraz rzadziej. Wymyślał nowe przepisy, sprawdzał, próbował nowe proporcje smaków i ich połączeń. Jeszcze później zaczął smakować książki kucharskie, jakby same były daniami. Książki, których jeszcze nie znał, czytał uważnie, wyobrażając sobie, jak smakują opisane w nich potrawy. Potem zasypiał i śniło mu się, że je przyrządza. Następnie dalej czytał książkę, wyobrażał sobie i znowu spał…. Aż w końcu szedł do kuchni i robił danie, jakiego jeszcze nie było – syntezę dań z książki, którą tak długo i starannie analizował.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Młoda kobieta – 60

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sklepu z odzieżą. Na wieszaku ujrzała zwiewną sukienkę w kolorowe motylki. Bez dłuższego zastanawiania kupiła ją, włożyła na siebie i lekka jak motyl wyszła na ulicę z rozpromienioną twarzą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stado obłoków – 51

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były oryginalne i przybierały ciekawe kształty. Para zakochanych leżała na łące i trzymając się za ręce, patrzyła na chmurki, przypisując im nazwy zwierząt i przedmiotów. Nad nimi przepływały obłoki w kształcie zająca, delfina, kangura, kota, filiżanki, imbryka, a nawet lampy Aladyna z unoszącym się nad nią dymkiem. Ten ostatni kształt zainspirował ich do tego, żeby wymyślić życzenie skierowane do dżina znajdującego się w lampie. Ciekawe, czy zostanie ono spełnione?

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 19

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby rozświetlić ciemności. Na niebie nie widać było gwiazd. Było ono zasłonięte chmurami, a mężczyznę zaniepokoiło to, że ktoś chodził po podwórku. Spotkał nieznajomego. Porozmawiał z nim i okazało się, że trafił on przypadkowo nie do tej bramy, co trzeba.

Autor: Danuta Majorkiewicz