Zapomniana czara zwycięstwa – 46

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właścicielka czary odetchnęła głęboko i przepędziła smutki, które zasnuwały jej umysł. Znowu odetchnęła i obserwowała, jak zmienia się jej ciało, gdy wprowadza do niego więcej tlenu niż zwykle. Potem poszła na spacer, a po powrocie zrobiła porządki w domu. Przelotnie spojrzała na czarę i uśmiechnęła się na wspomnienie dawnych triumfów. Pomyślała chwilę i zaczęła planować kolejne. Ku swemu zdumieniu od razu wzięła się za ich realizację.

A przy okazji z radością wróciła do życia, przyjaciół i rodziny. Jak dawniej wszystko układało się znakomicie. Teraz jednak wiedziała, że nie należy spoczywać na laurach, tylko wyznaczać kolejne cele.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 13

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała firmament nieba. Najważniejsze dla mnie było, aby spadła. Martwiłam się, czy zdążę pomyśleć życzenie, bo bardzo pragnęłam, żeby się spełniło.

dla Danusi napisała Ela

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 34

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił telefon. Odebrał go i bezwiednie przedstawił się imieniem i nazwiskiem bohatera czytanej przed chwilą powieści. Po drugiej stronie zapanowała głucha cisza, potem speszony damski głos powiedział: „przepraszam, pomyłka”.

Czytelnik stał trochę zdezorientowany i zastanawiał się, co zrobić. W jednym ręku nadal trzymał książkę, a w drugim telefon z wyświetlonym nieznanym numerem, który połączył się z nim przed chwilą. Usiadł na kanapie, zastanawiając się, czy wrócić do czytania, czy oddzwonić…

Jego rozterki przerwała siostra, która otworzyła drzwi do jego pokoju i powiedziała, że zaprasza do salonu. Stół już nakryty, obiad gotowy, goście czekają, a wśród nich dawno niewidziana kuzynka, która przed chwilą próbowała się do niego dodzwonić.

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Drewniana łódka – 44

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce łódka znalazła się na grzbiecie olbrzymiej fali, która zaniosła ją daleko, daleko. Dużo dalej niż łódka kiedykolwiek sama zapłynęła. Kiedy fala wycofała się, zostawiając łódkę, ta osiadła między nadmorskimi wydmami. Jej właściciel był bardzo zdziwiony, gdy ją tam odnalazł. Później mocno przywiązywał ją do pomostu, a łódka marzyła, że kiedyś fala znowu ją porwie i zaniesie ją jeszcze dalej – może nawet na ryneczek pobliskiego miasteczka, o którym słyszała wiele ciekawych opowieści.

Autor: Ewa Damentka

Harfistka delikatnie – 51

Harfistka delikatnie trącała palcami struny swojego instrumentu. Jego słodki, kojący dźwięk wypełniał całe pomieszczenie. Dobiegał również szelest kartek z nutami przekładanych przez młodszą siostrzyczkę harfistki. Dziewczynka z przejęciem wykonywała swoje zadanie, a reszta rodziny słuchała w skupieniu, delektując się piękną muzyką.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 11

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała niebo i dawała nadzieję. Zmniejszała poczucie samotności i bezsensu. Ulatniają się one, gdy świeci i mruga piękna gwiazdka miłości, która przypomina, że nikt nie jest sam.

Wystarczy się rozejrzeć Nie wszystkie gwiazdki świecą – zwłaszcza te, które chodzą po ziemi, ale wszystkie grzeją, dają nadzieję i przypominają – „nie jesteś sam, pamiętaj o tym, nie jesteś sam, choć czasami może tak ci się wydawać”.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 33

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił dzwonek… Pomyślał, że to listonosz. Otworzył drzwi i stanął zdumiony. W drzwiach stała ona, ta, którą kiedyś kochał… Przywitała się, popatrzyła zapłakana i powiedziała, że przebacza i chce wrócić…

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 79

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Dostrzegła mnóstwo młodych dziewcząt w ładnych ubraniach. Z początku wydawało się jej, że jej ubiór nie jest zbyt stosowny, jednakże kiedy przyjrzała się bliżej towarzystwu, zobaczyła, że stroje były różnorodne. Wspólnym mianownikiem był fakt, że ubrania były dobrze dopasowane do figur i osobowości niewiast. Niekoniecznie każda miała wytworne ubranie. Nawet prosty strój podkreślał piękno młodych dziewcząt. W powietrzu unosił się przyjemny aromat wypielęgnowanych ciał. Nie musiała się wstydzić, gdyż doskonale spełniała warunki do tego, żeby uczestniczyć w spotkaniach odbywających się w tym klubie. Wiele radości dawał jej fakt, że wzajemnie mogły się podziwiać, przebywając wśród piękności.

Autor: AMK

Jasna gwiazdka – 10

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała i rozświetlała drogi, dróżki, ścieżki i ścieżynki, którymi podążali ludzie do wigilijnych stołów. Szczególnie rozświetlała drogę tym, którzy mieli być niespodziewanymi gośćmi w wigilijny wieczór. Dzięki temu wszyscy znaleźli domy, których drzwi były dla nich otwarte.

Autor: Danuta Majorkiewicz