Przydrożny kamień – 37

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy budził się i krew w jego żyłach płynęła trochę szybciej. Przypominał sobie dawne czasy, kiedy z ciekawością przemierzał świat i teraz z nie mniejszą ciekawością obserwował podróżnych i przysłuchiwał się ich rozmowom, mimo że te niewiele się zmieniły. Od początku świata ludzie rozmawiają o tym samym – kłócą się i godzą, boją się i nabywają ufności, że podróż przebiegnie i skończy się szczęśliwie, ustalają trasę, dzielą się nowinkami ze świata i pokazują sobie ciekawe przedmioty. Kamień ożywa wtedy i przelotnie zastanawia się, czy znowu nie ruszyć się ze swojego miejsca. Potem wszystko wraca do normy. Kamień trwa, a życie toczy się obok niego.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 17

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili stary człowiek zauważył, że na miejsce zawodnika na podium pracuje często wiele osób. Na szczycie widzimy jedną osobę, ale gdy ona stoi na podium, to cały zespół też „stoi wysoko”.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 66

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu kosmetycznego. Już dawno myślała o tym, by sprawić sobie drobną i jednocześnie ważną przyjemność. Po chwili z ulgą poddała się relaksującemu masażowi twarzy.

Autor: Zyta

Zapomniana czara zwycięstwa – 16

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili czara zaczęła lśnić i zwróciła uwagę chłopca, który razem ze swoją klasą zwiedzał muzeum. Nudziła go wycieczka i „skorupy”, które musiał oglądać w tej sali. Czara sprawiła, że chłopczyk przestał się nudzić. Patrzył na nią oczarowany i zaczął marzyć, że kiedyś zostanie zwycięzcą i też wygra taką czarę.

Autor: Ewa Damentka

Przydrożny kamień – 36

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy z ciekawością się im przysłuchiwał i przyglądał. Notował w pamięci gesty i słowa. Przydadzą się, kiedy dojrzeje do tego, żeby spełnić swoje marzenie i napisze powieść lub sztukę teatralną „Przy szlaku zdarzeń”.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 15

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili…

Kokoryczka przerwała pisanie, gdyż do drzwi zapukał Merlin, zapraszając ją na zebranie u Babci Jagi. Lekki podmuch towarzyszący otwarciu drzwi porwał kartkę leżącą na stole i uniósł ją przez korytarz, aż do pokoju uczniów. Wylądowała na kolanach Merlinka*, który siedział osowiały, tęskniąc za swoim światem.

Merlinek* zdziwiony podniósł kartkę i przeczytał. Bezradnie popatrzył ma Młodego Adepta, który uśmiechnął się szeroko i powiedział:

– W naszej szkole często przytrafiają się podobne przygody. Czy ta kartka przyniosła odpowiedź na twoje pytanie lub dała ci radę?

– No nie wiem…

– A co na niej napisano?

– Chyba początek opowiadania…

– To może dokończ je.

– Jak to dokończ?

– Merlinku*, co by cię teraz uszczęśliwiło?

– Powrót do mojego świata.

– To bierzmy się za pisanie opowiadania, które ci w tym pomoże lub da ci nadzieję, że kiedyś wrócisz do swoich – ty napiszesz jedno, a jeśli zechcesz, ja napiszę drugie, specjalnie dla ciebie.

Chłopiec skinął głową i obydwaj uważnie przeczytali początek, po czym zaczęli wymyślać zakończenia.

Babcia Jaga widziała to w kryształowej kuli. Chwilę przyglądała się im z sympatią, a potem podziękowała Kokoryczce, Merlinowi i Głosowi za wspaniałe wykonanie powierzonego im zadania.

Autor: Archiwista SC

Staruszek z latarnią – 35

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby odetchnąć świeżym powietrzem. Rodzina, która przyjechała z wizytą, zadymiła cały domek. Goście byli palaczami i nie krępowali się przy gospodarzu. W czasie rozmowy zapalali jednego papierosa za drugim. Dziadek, który kiedyś sam był palaczem, zastanawiał się, czy nie pójść spać do stodoły. Chyba będzie tam lepsze powietrze niż w domu, a kuzyni spokojnie dokończą rozmowy przy papierosach. Rano dowie się, na jak długo przyjechali. Zależało mu na nich, więc jakoś wytrzyma tę nikotynową niewygodę.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 70

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć i tak wiedziała, że wszyscy patrzą na nią z wielką miłością. Była ulubioną sunią całej rodziny. Każdy chciał pójść z nią na spacer. To ona za każdym razem wybierała, z kim chce wyjść.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 14

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili oczom rodziny siedzącej przed telewizorem ukazało się podium z zawodnikami. Jak to w sporcie: ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa. Często nie chcemy pamiętać, jak bardzo liczy się praca, aby stanąć do zawodów i później na ewentualnym podium.

Autor: Adam