Niebo rozpogadzało się – 38

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które oświetlało domy, chodniki, ulice i skwery zmoczone deszczem i parujące w słonecznych promieniach. Ludzie wyszli z domów, kawiarni i spod wiat chroniących przystanki. Ulice zaroiły się od kolorowych sylwetek osób oddychających miejskim, wyjątkowo świeżym powietrzem.

Autor: Ewa Damentka