Na marmurowym blacie – 60

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty lekko świeciły, rozjaśniając ciemność nocy. Właśnie wtedy, gdy w bibliotece nie było już nikogo, księga sama czytała, to co w niej zapisano. Utrwalała w pamięci najważniejsze wydarzenia, a poza tym również te niezbyt istotne i drobne szczegóły. Było to dla niej ważne, bo chciała odkryć tajemnicę sprzed lat. Spisano w niej relacje świadków i odpisy dokumentów, wiedzę gromadzoną przez wieki. Księga wiedziała, co się stało i jakie to miało konsekwencje dla świata. Nadal jednak pozostawało główne pytanie: kto i po co? Miała nadzieję, że uda się jej do tego dojść. Ludzie przestali się interesować tym wydarzeniem, mieli inne sprawy – będące jego konsekwencją. Tylko księga nadal zgłębiała tajemnicę. Miała wrażenie, że od tego zależy los świata.

Autor: Ewa Damentka