Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pięknego holu. Przez jedne otwarte drzwi widziała fragment sali balowej, drugie prowadziły chyba do biura. Wyszła stamtąd kobieta, która rzeczowo zapytała:
– Pani księżniczka? Czy do pracy?
– Nie wiem…
– Niezdecydowanych nie przyjmujemy – ostro zareagowała kobieta.
– Księżniczka – kategorycznie stwierdziła nowo przybyła.
– Ach, przepraszam Waszą Książęcą Mość, proszę wejść – kobieta złagodniała i pokazała dłonią salę balową.
„Ciekawe, co by powiedziała, gdybym zdecydowała, że do pracy?” – pomyślała dziewczyna, wchodząc do sali balowej, ale szybko porzuciła tę myśl. Zapach kwiatów, delikatna muzyka i ładny wystrój sali zrobiły wrażenie. Usiadła przy jednym ze stolików i delektowała się chwilą.
Autor: Ewa Damentka