Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali pełnej rozmaitych istot. Zdawało się jej, że jest na planie wielu filmów jednocześnie. Ludzie i Klingoni rozmawiali z wróżkami Wings. Ferengi targowali się z Harry’m Potterem, a Hermiona Granger tłumaczyła Bajoranom, jak przygotować wywar miłosny. Królowa Zima, rozluźniona i zrelaksowana, tańczyła z Kapitanem Kirkiem. Scotty tłumaczył Tomciowi Paluchowi, jak może kierować swoim latawcem. Baba Jaga poddawała się zabiegom kosmetycznym. Aang pisał coś na klawiaturze przenośnego komputera, a Katara i Sokka przyglądali się z zaciekawieniem występowi elfów i Piotrusia Pana. Kobieta z wrażenia zatrzymała się w progu. „Witaj w świecie fantazji, księżniczko” – powitał ją miły głos, a kamerdyner poprowadził do stolika w głębi sali. Gdy usiadła, zobaczyła, że do klubu weszły kolejne osoby. Przywitał je Robin Hood i księżniczka Leia. Zabawa trwała do białego rana. Aż żal było wychodzić z klubu.
Autor: Ewa Damentka