Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w kwiaty. To były wielkie pola kwiatów. Gdzieniegdzie rosły czereśnie, słodkie jak miód. Szkoda je było zrywać, ale smakowały perfekcyjnie.
Autor: Adam