Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu pełnego ludzi. Towarzystwo bawiło się wyśmienicie. Kobieta podeszła do wolnego stolika.
– Dzień dobry, księżniczko – powitał ją kelner, podając kartę dań.
– Czemu u państwa nie ma kelnerek? – zainteresowała się kobieta.
– Bo każda kobieta jest dla nas księżniczką. Nie może tu pracować, gdyż powinna być przez nas goszczona z należnymi jej honorami – z uśmiechem odpowiedział kelner, po czym dodał – Dziś jest pani naszym gościem, proponujemy obiad na koszt firmy. Potem wizyta w spa i wybór sukni balowej.
Oddalił się, by podejść do kolejnej dziewczyny, która weszła do klubu.
„Nieźle się zaczyna” – pomyślała młoda kobieta i zaczęła przeglądać kartę dań.
Autor: Ewa Damentka