Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często to miejsce odwiedzało dwoje staruszków. Siadali na ławeczce pod płaczącą wierzbą, przytuleni do siebie, trzymając się za ręce. Wiele, wiele lat temu, na tej właśnie ławeczce usiedli razem po raz pierwszy. Poznając się i zbliżając się do siebie, rozmawiali długo, aż zaczął zapadać zmrok. Było to wyjątkowe miejsce. Ciche, spokojne, otulone gałęziami wierzby, jak z zaczarowanego ogrodu. Potem przychodzili tu ze swoimi dziećmi, a następnie z wnukami i opowiadali im bajki o królewnie i królewiczu. I o miejscu pod płaczącą wierzbą, które przynosi szczęście.
Ci, którzy byli tam choć raz, pozostają ze sobą do końca swych dni szczęśliwi.
dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz