Kiedyś dawno dawno temu – 67

Kiedyś, dawno, dawno temu, pewnej zimowej nocy urodził się mały chłopczyk. Mama przytuliła go z miłością, a Tata patrzył na niego kochającym wzrokiem i z nadzieją w sercu pomyślał: „To nasz pierworodny”. Przypomniał sobie swego ojca, który pragnął, aby on zrealizował jego niespełnione marzenia. Tata wiedział, że nie może popełnić tego samego błędu. Wyciągnął naukę ze swojego doświadczenia i podjął decyzję, że będzie wspierał syna w jego pragnieniach, marzeniach i dążeniu do jego własnych celów,

Autor: Danuta Majorkiewicz