Drewniana łódka – 44

Drewniana łódka lekko kołysała się unoszona przypływem. Poziom wody szybko się podnosił i wkrótce łódka znalazła się na grzbiecie olbrzymiej fali, która zaniosła ją daleko, daleko. Dużo dalej niż łódka kiedykolwiek sama zapłynęła. Kiedy fala wycofała się, zostawiając łódkę, ta osiadła między nadmorskimi wydmami. Jej właściciel był bardzo zdziwiony, gdy ją tam odnalazł. Później mocno przywiązywał ją do pomostu, a łódka marzyła, że kiedyś fala znowu ją porwie i zaniesie ją jeszcze dalej – może nawet na ryneczek pobliskiego miasteczka, o którym słyszała wiele ciekawych opowieści.

Autor: Ewa Damentka