Delikatna mgiełka – 64

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły siedziała tajemnicza postać. Nie wiadomo, skąd się wzięła. Nikt nie widział, żeby tu przychodziła, przylatywała, przypływała lub przyjeżdżała. A jednak często można było zastać ją w tym miejscu, gdzie śpiew skowronka brzmiał bardzo wyraźnie.

Postać słuchała w milczeniu, a po pewnym czasie rozpływała się w powietrzu, tak jakby jej nigdy nie było. Ciekawe, kto to mógł być?

Autor: Ewa Damentka