Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy usłyszał pomrukiwanie psa dopominającego się o spacer. Wstał z krzesła, mówiąc „już idziemy” Pies radośnie merdając ogonem, patrzył mu w oczy, jakby mówił „nie zapominaj o swoim przyjacielu”.
Autor: Danuta Majorkiewicz