Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.
W pewnej chwili mężczyzna wstał z fotela. Wyprostował się i zaczął zrzucać z siebie ciężar przeszłości. W tym, co przeżył, odnajdywał pozytywne akcenty. Po wielu latach wreszcie znów doświadczył przestrzeni i lekkości w sobie samym. Wybaczył ojcu i sobie.
Autor: Danuta Majorkiewicz