Zapomniana czara zwycięstwa – 37

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili pojawiło się dno tak czyste i tak błyszczące, że nie było już wątpliwości, że co szare i bure wyparowało. Z każdą sekundą można było dostrzec, że budzi się nowe zwycięstwo.

dla Andrzeja napisał Patisonek

Zapomniana czara zwycięstwa – 36

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili czara się przebudziła. Rozejrzała się po pokoju i z niedowierzaniem odkryła, że jej zdobywca jest teraz sędziwym staruszkiem. Pomyślała, że z nim nie zdobędzie już nowych trofeów, więc zaczęła przyglądać się odwiedzającym go ludziom, jego rodzinie, przyjaciołom i uczniom. Kilka osób przykuło jej uwagę i zaczęła się z nimi dzielić swoją nadzieją i oczywistością zwycięstwa. Nie wiedzieć czemu, osoby te częściej zaczęły odwiedzać starego sportowca. Rozmawiały z nim na różne tematy, zwierzały się z marzeń i prosiły o radę. Starszy pan ożywił się, znowu poczuł się użyteczny. I tak, na oczach czary, rozpoczęły się indywidualne treningi, przygotowujące jego gości na osiągnięcie sukcesu, pielęgnowanie go i jednoczesne pielęgnowanie skromności i pokory, które w połączeniu z ambicją i pracowitością przynoszą wiele korzyści i gwarantują ciekawe życie pełne sukcesów w pracy i sporcie oraz dobrych relacji z ludźmi.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 35

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili zwycięstwo, które uświadomiła sobie, stało się miękkie, delikatne i pachnące jak mydło niewiasty. Smakuje jak przepyszny tort z bitą śmietaną, która daje całkowicie stuprocentową rozkosz. Zwycięstwo osiągnęła poprzez pokonywanie różnych przeszkód, zakrętów, będąc w różnych stanach emocjonalnych – od euforii po depresję. Rzucało czarą, jakby wichura łamała drzewa, a teraz nastąpiła cisza i spokój.

Autor: Sokolik

Zapomniana czara zwycięstwa – 34

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili powstało pytanie, jak promień słońca mógł zauważyć akurat tę czarę. Czyżby w jakiś sposób zasłużyła, aby ją docenić? Pewnych rzeczy nie da się wytłumaczyć, ale one mimo to funkcjonują. Po prostu przedmioty i ludzie dostają dawkę słońca. Sami sobie możemy odpowiedzieć na pytanie, czy dzisiejsze chwile chwały były mniej lub bardziej zasłużone.

Autor: Adam

Zapomniana czara zwycięstwa – 33

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili owo światło rozjaśniło serce kobiety w średnim wieku, która miała zwyczaj użalania się nad sobą i cierpienia z powodu wielu życiowych błędów. Teraz, pod wpływem światła, postanowiła przerwać pętlę narzekania i cierpienia. Otworzyła się na nowe i poczuła radość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zapomniana czara zwycięstwa – 32

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili młody psiak skoczył na regał i czara lekko zachwiała się. Trochę jej światła ulało się i spłynęło na szczeniaka i małe dziecko, które się z nim bawiło. Od tej chwili ich zabawy zyskały nowy wymiar. Chłopiec wyrósł na silnego, mądrego, odważnego mężczyznę, a pies na jego wiernego towarzysza.

Tylko jedna z babć trochę się dziwiła, że nieśmiałe dziecko zmieniło się w ułamku sekundy. Druga babcia nie była zdziwiona, bo tę odwagę, siłę i mądrość widziała wcześniej – u swojego męża, zdobywcy czary zwycięstwa. Pomyślała więc, że to może jego geny się odezwały.

A tymczasem czara dalej stała na regale, cierpliwie czekając na kolejne okazje… i za każdym razem umiejętnie z nich korzystała.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 31

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili powstała myśl, że promienie słońca są naznaczone chwałą lub czymś dobrym. Słońce jest energią, a czara mogłaby zgromadzić pewien jej zapas. Należy się zastanowić, czy porażka jest naprawdę porażką, gdy rozpatrzymy ją przez dłuższy pryzmat czasu. Niezależnie jednak od tego, jak to zdefiniujemy, słońce da impuls, aby pójść znowu do przodu.

Autor: Adam

Zapomniana czara zwycięstwa – 30

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili nauczycielka prowadząca zajęcia w sali lekcyjnej, w której znajdowała się czara, poprosiła na środek klasy uczennicę, której brakowało pewności siebie. Miała ona problemy z nauką czytania. Nauczycielka kazała jej przeczytać fragment opowiadania. Dziewczynka stała w milczeniu. Poniosła już wiele porażek, i przestała wierzyć, że nauczy się czytać. Nagle usłyszała głos nauczycielki – „potrafisz, umiesz, dasz radę”. Serce dziewczynki rozgrzewało się. Najpierw powoli, a potem szybciej. Ciepło rozlewało się w całym je ciele. Zaczęła czytać. Przeczytała całe opowiadanie.

Koleżanki i koledzy słuchali z zainteresowaniem, w ciszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zapomniana czara zwycięstwa – 29

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili pojawiło się pytanie co do użyteczności. Były też inne pytania. Im więcej mijało czasu, tym więcej było pytań. Czy jest obowiązek odpowiedzi na wszystkie pytania? A może tylko na te najważniejsze? Rozświetlające promienie słońca dodadzą energii, by sformułować odpowiedzi.

Autor: Adam

Zapomniana czara zwycięstwa – 28

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właścicielka czary postanowiła wyjść wreszcie z domu, w którym zaszyła się dawno, dawno temu. Wybrała się do pobliskiej puszczy i poszła znanym sobie szlakiem. Kiedyś często tu biegała. Teraz, idąc leśną drogą, powiedziała do swojego poczucia winy:

– Dziękuję ci, już cię nie potrzebuję.

– Tyle lat jestem z tobą… – szeptało poczucie winy.

– Ale teraz jest mi lepiej bez ciebie. Już nie jesteś mi potrzebne.

Ono przekonywało, że bez niego nie da sobie rady, jednak kobieta była nieugięta. Zostawiła je na ścieżce, a ono, osamotnione, rozpłynęło się w woni drzew, promieniach słońca i delikatnych muśnięciach wiatru.

Autorki: Danuta Majorkiewicz i Ewa Damentka