Zapomniana czara zwycięstwa – 47

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili owo światło zaczęło mrugać. Czara jednak była już na tyle napełniona, że moc światła nie grała już roli. Rolę wiodącą zajęła myśl: „co dalej”?

Autor: Adam

Zapomniana czara zwycięstwa – 46

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właścicielka czary odetchnęła głęboko i przepędziła smutki, które zasnuwały jej umysł. Znowu odetchnęła i obserwowała, jak zmienia się jej ciało, gdy wprowadza do niego więcej tlenu niż zwykle. Potem poszła na spacer, a po powrocie zrobiła porządki w domu. Przelotnie spojrzała na czarę i uśmiechnęła się na wspomnienie dawnych triumfów. Pomyślała chwilę i zaczęła planować kolejne. Ku swemu zdumieniu od razu wzięła się za ich realizację.

A przy okazji z radością wróciła do życia, przyjaciół i rodziny. Jak dawniej wszystko układało się znakomicie. Teraz jednak wiedziała, że nie należy spoczywać na laurach, tylko wyznaczać kolejne cele.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 45

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili kobieta zmęczona przygotowaniami do świąt usiadła, by trochę odsapnąć. Wreszcie dała sobie prawo do odpoczynku podczas pracy. Jej serce promieniało z radości. Poczuła w ciele ciepło. Zrozumiała, że nie musi być na stole dwanaście potraw. Lepiej być wypoczętą, uśmiechniętą i w bliskim, serdecznym kontakcie z rodziną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zapomniana czara zwycięstwa – 44

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili chmury rozsunęły się, a słońce w pełnej krasie odbiło się w tejże czarze. Promienie słoneczne grzały tak mocno, że osad smutku i goryczy zupełnie się rozpuścił i wyparował. Dzięki temu czara świeciła odtąd dawnym blaskiem.

Autor: Jan Smuga

Zapomniana czara zwycięstwa – 43

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło rozlało się na cały pokój, budząc wszystkie pozostałe czary, puchary, figurki, plakietki i medale. Muzeum Sportu ożyło. Pracujący w nim i odwiedzający go ludzie korzystali z dobrodziejstw nadziei i światła, które przepełniały całą przestrzeń, docierały do każdego, nawet najmniejszego i najciemniejszego zakamarka muzeum, również do każdego zakamarka ludzkich serc. Pracownicy wymyślali kolejne instalacje i wystawy pozwalające wyciągnąć z magazynów stare trofea. Urządzali oddziały zamiejscowe i wystawy objazdowe, dzięki temu światło i nadzieja docierały coraz dalej, przy okazji mnożąc się i dzieląc sobą z kolejnymi rzeszami ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 42

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło ogarnęło ją całą. Rozpromieniała i lekko kołysząc się z radości, przebudziła swojego właściciela. Otworzył szeroko oczy, nie dowierzając temu, co widzi i również rozweselił się. Przypomniał sobie dni swoich zwycięstw. Tych dużych i tych mniejszych. Wiara wlewała się w jego serce, było jej coraz więcej i więcej. Wstał, wziął kartkę, zaczął wypisywać na niej swoje cele i rozpisywał je na poszczególne etapy. Potem realizował je po kolei, zdobywając kolejne puchary i czary zwycięstwa.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Zapomniana czara zwycięstwa – 41

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło uniosło się w górę i podzieliło się. Część została w czarze i dalej rosła, a część popłynęła w stronę smutnego, nieco zagubionego chłopca. Otoczyła go i delikatnie zaczęła głaskać jego czoło, policzki i ręce. Chłopiec rozluźnił się trochę i światło wpłynęło do jego serca, głowy i brzucha. Po chwili wypełniło całe ciało. Zmartwiona buzia rozjaśniła się i młody człowiek poczuł nadzieję. Uwierzył, że kiedyś osiągnie to, o czym przed chwilą tak tęsknie marzył. Już wiedział, że wszystko jest możliwe. Wyprostował się i uśmiechnął.

Teraz jego życie należy do niego, a nadzieja, miłość i światło zawsze mu towarzyszą, wzmacniając jego odwagę i umiejętności.

Autor: Młody Adept

Zapomniana czara zwycięstwa – 40

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili coś zamruczało. Był to kot śpiący wygodnie na swoim posłaniu. Promyki słońca obudziły go i zaciekawiony zaczął je łapać. Przy okazji strącił czarę z regału. Ta spadła prosto w ręce zaniepokojonej hałasem właścicielki. Starsza pani umieściła z powrotem czarę na regale, a przy okazji od słońca i czary otrzymała duży prezent – obudzoną nadzieję i pewność, że mimo wieku nadal czeka ją ciekawe, pełne pasji życie. Zaczęła częściej wychodzić z domu, odnowiła kontakty towarzyskie i szybko weszła w wir nowych zajęć. Przestała mieć czas na smutki i rozpamiętywanie. Dzieci i wnuki zdziwione były zmianą, ale też bardzo ucieszone, mimo że musiały się teraz bardzo starać, żeby nadążyć za babcią. Cóż, każdemu warto życzyć takiego wigoru i sił witalnych.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 39

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili obudził się mały karzełek drzemiący w swoim kąciku. Rozejrzał się po pokoju i postanowił robić to, co od wielu wieków robiły karły – pomagać właścicielom mieszkania. Nocą, gdy spali, łatał, czyścił i prasował ich ubrania. Rano budził ich aromatem świeżo zaparzonej kawy i świeżutkich bułeczek, które czekały na kuchennym blacie, gorące i chrupiące. W nocy sprzątał.

Karzełek odmłodniał, a właściciele mieszkania – nie wierzący w żadne czary – zastanawiali się, co się dzieje. Jako pragmatyczni ludzie szybko przestali się dziwić, korzystali z okazji, cieszyli się i jakoś milej im się mieszkało i żyło ze sobą, mimo że jeszcze niedawno myśleli o rozwodzie. A słońce, czara i karzełek cieszyli się i wymyślali kolejne miłe niespodzianki.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Zapomniana czara zwycięstwa – 38

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło nadziei stało się bardzo jasne. Mocno odczuwalne. Kobieta uśmiechnęła się do siebie. Wyszła na samotny spacer. Zaczęła przypominać sobie chwile radości i momenty, kiedy była z siebie dumna, zadowolona. Myślała o ludziach, którzy ją akceptowali i o miłości, jaką od nich dostała. Dobre myśli o sobie wzrastały. Nadzieja rosła i rosła. Poczucie własnej wartości stabilizowało się.

Autor: Danuta Majorkiewicz