W dolinie – 53

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, młoda kobieta pisała listy do nieznanych przyjaciół. Nigdy nie wyjeżdżała z miasteczka. Dzięki znajomym podróżnikom nawiązała kontakty z ludźmi z całego świata. Jeszcze się z nią nie spotkali, ale pisywali często, a ona chętnie odpisywała, szkoląc przy okazji swoje zdolności lingwistyczne. Z każdym starała się pisać w jego własnym języku. Wertowała więc słowniki, niekiedy dodając do listów angielskie komentarze. Niedługo jej przyjaciele podróżnicy wrócą z kolejnych wojaży. Cieszyła się na myśl, że może przywiozą jej nowy adres – osoby, która zechce z nią korespondować. Czuła się tak, jakby cały świat gościł w jej małym pokoiku. A ona starała się być dobrą gospodynią i dbała o swoich gości.

Autor: Ewa Damentka

W dolinie – 52

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, marzyciel spisywał swoje poematy. Pisał z wielką łatwością. Po prostu kolejne strofy same wyskakiwały mu z głowy i układały się na papierze. Skupiony poeta nawet nie zauważył, że usiadła przy nim muza i otulała go swoimi delikatnymi skrzydłami, dodając otuchy i wzmacniając pomysły, które przeobrażały się w gotowe wiersze.

Autor: Ewa Damentka