Ulice wielkiego miasta – 3

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również czarne parasolki na tym zyskały, bo ładnie wyglądały wśród kolorowych koleżanek.

Autor: Jagódka

Ulice wielkiego miasta – 2

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również szara myszka błyszczała kolorowymi światłami parasolek i cieszyła się, że jest taka barwna, że już nikt nie będzie jej wytykał szarości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ulice wielkiego miasta – 1

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również parasole były mokre. Deszcz był duży, ale krótkotrwały. To, co po deszczu było dobre, to powietrze. Było bardzo świeże i bez kurzu.

Autor: Adam