Ulice wielkiego miasta – 23

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również zwierzęta, które mieszkały na co dzień w wielkim mieście, gdzieś szybko się przemieszczały. Wrony przelatywały na drugi koniec miasta, bezpańskie koty przemykały pod ścianami budynków.

Zapadał zmrok…

Autor: Anna-Maria

Ulice wielkiego miasta – 22

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również ulice małej wsi były mokre od deszczu. Niektóre z tych ulic były żwirowe, a niektóre z kamienia. Asfaltu w osadzie nie było. Można więc powiedzieć, że woda w naturalny sposób przepływała w przyrodzie.

Autor: Adam

Ulice wielkiego miasta – 21

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również przystanek się rozweselił, bo coraz więcej przechodniów podchodziło do niego, by ochronić się przed deszczem. Cieszył się więc, jak deszcz padał, bo wtedy nie był samotny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Ulice wielkiego miasta – 20

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również deszcz starał się rozweselić ludzi i każdą ze swych kropelek zaopatrzył w miniaturową tęczę.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 18

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również niektóre były parasole czarne – uważane za bardziej męskie. Też dym z komina jest bardziej męski, bo kominiarzami są mężczyźni. Także z męskimi działaniami kojarzy się polowanie.

Autor: Adam

Ulice wielkiego miasta – 17

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również Babcia Jaga, przemykająca między ludźmi, była zadowolona z deszczu i kolorowych parasolek. Dawno nie była na spacerze. Teraz korzystała z okazji i oddychała pełną piersią, idąc do biblioteki, w której miała nadzieję znaleźć kilka poszukiwanych przez siebie książek.

Autor: Archiwista SC

Ulice wielkiego miasta – 16

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również czarne parasolki na tym zyskały, bo widziały w kałużach swoje odbicia z kolorowymi refleksami rzucanymi przez mniej poważne koleżanki.

Autor: Ewa Damentka

Ulice wielkiego miasta – 15

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również dzieci czekały, aż przestanie padać. Czekały, by wyjść na rowery. Dostały jednak informację, że musi przestać padać, a po jeździe trzeba będzie wytrzeć rowery do sucha.

Autor: Adam

Ulice wielkiego miasta – 14

Ulice wielkiego miasta mokre były od deszczu i odbijały sylwetki przechodzących ludzi. W kałużach widoczne były także kolorowe parasolki, które błyszczały i rozweselały trochę szaro-buro-czarny tłum przechodniów. Również pan na wózku uśmiechnął się, widząc młodą parę obdarzającą się pocałunkami.

Autor: Stokrotka