Skupiony Merlin – 11

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która wierzgała ogonkiem. Jak potrafiła, tak wierzgała. Rybce wydawało się, że tak jest dobrze. Czuła się przy tym swobodnie. Wkrótce do zbiornika dołączyły inne rybki, które jednak nie wierzgały. Przez pierwszych kilka godzin obserwowały się uważnie. Po kilku dniach Złota Rybka znowu wierzgała, a pozostałe nabierały kolorów, gdy podpływały do lustra wody.

dla Andrzeja napisał Adam

Skupiony Merlin – 10

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która czule opiekowała się swoim potomstwem. Merlin pomógł jej, przenosząc ją do nowego akwarium, razem z jej maluchami. Teraz przyglądał się im z satysfakcją i myślał – „niech rosną, świat potrzebuje Złotych Rybek, wielu Złotych Rybek”.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 9

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która z kolei bacznie obserwowała swoich uczniów. Jeden z nich złamał główną zasadę, jaką kierują się Złote Rybki – zaszkodził swojemu klientowi, zamiast mu pomóc. Inni uczniowie, widząc to, nie potrafili mu przeszkodzić, ani podjąć działań naprawczych. Teraz każde z nich, bojąc się bury i tego, że może oblać test, udawało, że nic nie widziało i nie słyszało. Nie wiedzieli, że ich zadanie było przeprowadzane w wirtualnej rzeczywistości, a cała grupa uważnie obserwowana przez Złotą Rybkę i Merlina.

Złota Rybka, stojąc przed swoimi podopiecznymi, głęboko i powoli oddychała, usiłując znaleźć jakieś rozwiązanie, które będzie najlepsze dla wszystkich. Jej myśli fruwały wokół niej – wyraźne i kolorowe. Po serii głębokich oddechów ich taniec spowolnił, a najbliżej Złotej Rybki znalazły się myśli: „daj sobie i im czas”, „poczekaj”, „nie śpiesz się z osądami i decyzją, co zrobić z tym testem”.

Złota Rybka popatrzyła spokojnie na swoich uczniów i zakończyła zajęcia, zadając im pracę domową. Uśmiechnęła się do nich serdecznie – a ich strach i napięcie zaczęły się ulatniać. Jęczyduszka zapytała nieśmiało, co można zrobić, żeby pomóc skrzywdzonemu klientowi. Złota Rybka spokojnie odrzekła, że zajmie się tym wraz z innymi nauczycielami, natomiast kiedyś, kiedy opadną emocje, spokojnie omówią tę sytuację na lekcji.

Patrząc na uczniów sformułowała wyraźne życzenie – unoszące się wokół niej i wypełniające całą przestrzeń – życzenie spokoju, życzliwej ciekawości i równowagi, żeby uczniowie przestali się bać i mogli wyciągać lekcje ze zdobytego przed chwilą doświadczenia.

Merlin, patrząc z uznaniem na Złotą Rybkę, pomyślał, że ona sama chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że właśnie zaliczyła swój własny test. Jeszcze przed chwilą jej nie dowierzał. Dziwiło go, że łatwo zdobyła zaufanie innych nauczycieli, którzy chcieli, by została jedną z nich. Merlin bardzo mocno protestował i zgodził się tylko na kilka lekcji zakończonych testem. Postawił warunek, że on i tylko on będzie superwizorem Złotej Rybki. Nauczyciele z niechęcią przyjęli też jego kolejny warunek, że jeśli Złota Rybka nie zdobędzie jego zaufania, to przestanie uczyć w Szkole Czarowania.

Widząc ją w akcji, zmienił zdanie na jej temat. Niepokój zniknął, a Merlin uznał, że Złota Rybka sprawdzi się jako nauczycielka. „To mamy już komplet” – pomyślał – „możemy rozpoczynać pełne kształcenie naszych podopiecznych”. Gdzieś w głowie jeszcze tłukła mu się natrętna myśl, której bardzo nie chciał zauważyć – „możemy zaczynać też kształcenie nas samych – ja również muszę się dużo nauczyć”.

Autor: Archiwista SC

Skupiony Merlin – 8

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zaproponowała mu, że spełni jego trzy życzenia, jeśli zabierze ją z tego brudnego strumienia do domu.

Nie wiedział, czy ma wierzyć, jakby nie było swojej konkurencji. „Może ona chce się podstępem dostać do mojego domu i podpatrzeć mikstury?” – myślał Merlin.

Autor: Anna-Maria

Skupiony Merlin – 7

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która czekała, aż poprosi ją o pomoc. Lubiła pomagać ludziom, ale oni czasami zapominają lub wstydzą się poprosić. Merlin miał na utrzymaniu rodzinę. Niedawno stracił pracę i świat mu się zawalił. Siedział skupiony nad brzegiem jeziora i wpatrzony w Złotą Rybkę budował w sobie odwagę, by poprosić, oraz nadzieję, że rybka mu pomoże.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 6

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która nagle zaczęła zmieniać kolor. Złote łuski odpadały jedna po drugiej, a te nowe, które się właśnie odsłaniały, były czerwono-pomarańczowe ze złocistym połyskiem. „Dziwy niepojęte” – pomyślał Merlin, zastanawiając się, czym jeszcze Złota Rybka go zaskoczy.

Autor: Ewa Damentka

Skupiony Merlin – 4

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która szamotała się w swoim akwarium i co chwila próbowała z niego wyskoczyć.

– Głupia ryba – ze złością powiedział Merlinek – nie wie, że umrze bez wody?

– Nie taka głupia – mruknął Merlin – pamięta ocean i wie, że akwarium jest więzieniem.

– Jak do nas trafiła? – pytanie Kokoryczki zawisło w powietrzu.

– Nie jestem pewna – szepnęła Babcia Jaga – po prostu nagle się zjawiła, tak jak ty.

Kokoryczka, słysząc to, bez namysłu podeszła do akwarium. Mimo okrzyków oburzenia zdjęła pokrywę, a Złota Rybka natychmiast wyskoczyła z wody. Gdy tylko jej łuski dotknęły podłogi, zaczęła zmieniać postać.

Po chwili oczom zdumionych obserwatorów ukazała się kobieta, która następnie przemieniła się w niedźwiedzia, żuczka, jednorożca, kolejną Złotą Rybkę, a potem znowu stała się kobietą. Jej niebieskie oczy patrzyły ze złością.

Dokładnie przyglądała się zdumionych nauczycielom i uczniom, a jej twarz stopniowo łagodniała.

– Chyba wreszcie trafiłam we właściwe miejsce – odezwała się z ulgą…

Autor: Archiwista SC