Rozległą dolinę – 34

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a spośród drzew dobiegała przepiękna pieśń grana na fujarce. Nieznany muzyk ukrył się w zaroślach, jakby nie chciał zdradzić swojej tożsamości. Prawdopodobnie był to jeden z letników, bo pieśni towarzyszyły mieszkańcom doliny dopiero od kilku dni. Czuli się z nimi dobrze. Miło zasypiało się przy ich kojących dźwiękach.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 33

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a księżyc ukradkiem zaglądał do okien. W jednym z nich mamusia tuliła malutkie dziecko. Widok ten go rozczulił i aby nadać tej chwili magiczne znaczenie, poprosił, aby kilka gwiazdek zamigało dla maluszka.

dla Adama napisał Patisonek

Rozległą dolinę – 32

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a w tafli rzeki płynącej przez dolinę odbijały się miliony gwiezdnych światełek, tworząc bajkowy krajobraz. Mieszkańcy doliny mieli zwyczaj odwiedzać się nawzajem wieczorami. Przychodzili do siebie całymi rodzinami. Rozmawiali. Snuli opowieści z przeszłości, o swych dziadach i pradziadach, poznając się coraz bardziej. Wszyscy mieszkańcy doliny stanowili jedną wielką rodzinę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległą dolinę – 28

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a dla spacerujących wieczorny, spokojny spacer był ukoronowaniem dnia. Nagrodą dodającą sił i energii. W owej dolinie usadowiło się miasto w mieście. Dzielnica ogromnego miasta, Dolina Służewiecka, upiększona i rozjaśniona rozgwieżdżonym niebem budzącym w jej mieszkańcach spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległą dolinę – 27

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a Wielki Wóz stawał się coraz bardziej widoczny. Teraz zrobiło się chłodniej, ale nie było zimno. Aż nie chce się wierzyć, że poza Ziemią człowiek musi się bardzo starać, by przeżyć. Są też na Ziemi miejsca trudne do funkcjonowania. Jednak są również miejsca, gdzie żyje się jak w raju.

Autor: Adam

Rozległą dolinę – 26

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a mała żabka ze stawu dołączyła do swoich kuzynek i razem kumkały wieczorną pieśń. Ich rechot słychać było z daleka. Wzbogacała go muzyka cykad. Pachniała woda w stawie, ziemia, trawa i kwiaty. Zapowiadała się ciepła, letnia noc.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 25

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a powietrze przesycone było zapachem wody, zielska i mułu. Było cicho, ptaki przeniosły gdzieś dalej swoje forum dyskusyjne, tylko w oddali słychać było struny gitary. Pewnie ktoś przygotowywał się do wieczornego grania przy ognisku. Siedziałem na pomoście nad rzeczką. Byłem szczęśliwy, chłonąc te wszystkie doznania. Wakacje są cudowne nie tylko dla mnie, ale także mojego laptopa, zegarka, plecaczka. Był sierpień, więc postanowiłem poczekać na spadające gwiazdy, ale zasnąłem i nie zdążyłem żadnej namierzyć i pomyśleć życzenia. Ale wrócę tu za rok, żeby znowu siąść na pomoście, spróbować złapać gwiazdę. Życzenie pewnie będzie już inne…

dla Adama napisał Felek