Rozległą dolinę – 43

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a mała myszka utulała swoje młode do snu. Opowiadała im o magazynach pełnych ziarna i o domkach zbudowanych z żółtego sera, w których serowe były również krzesła, komody i łóżeczka. Bajkom przysłuchiwał się księżyc w pełni, który myszkom zawsze kojarzył się z krążkiem żółtego sera. Księżycowi to nie przeszkadzało, ba nawet trochę bawiło, więc przesłał myszkom odrobinę swoich magicznych sił, które pozwalały wierzyć, że nawet najbardziej niewyobrażalne marzenia mogą się zrealizować. Mama myszka uśmiechnęła się do księżyca, dziękując za pomoc, a jej opowieść nabrała nowego wymiaru. Była bardziej lekka i poetycka. Już nie mówiła o zaspokojeniu głodu, tylko o spełnieniu marzeń… Młode myszki szybko zasnęły. Uśmiechały się przez sen, jakby przeżywały coś wspaniałego.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Rozległą dolinę – 42

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a programista nawet tego nie zauważył. Kolejną dobę ślęczał nad swoim nowym programem. Chwilami przecierał zaczerwienione ze zmęczenia oczy, ale jeszcze nie chciał spać. Był już bardzo blisko… Jeszcze chwila…, godzina… lub dwie… Nie zauważał domowników, którzy podstawiali mu ukradkiem kanapki i napoje. Pił i jadł bezwiednie zajęty swoim programem. Wreszcie udało się!!!! Czuł się tak, jakby wszechświat odsłonił przed nim nowe, nieodkryte jeszcze gwiazdy. Zapisał program, wyłączył komputer i poszedł spać.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 38

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a młodzi ludzie urządzali imprezę na szczycie wzgórza. Szykowała się długa noc, przy ogniu i gwiazdach. Kiełbaski już były naszykowane, piwo również. Bawili się do białego rana, a ich cienie odbijały się w chmurach, tworząc groteskowe kształty. Na szczęście nikt się nie przestraszył, bo imprezy odbywały się na wzgórzu systematycznie i często towarzyszyły im podobne efekty wizualne.

Autor: Ewa Damentka

Rozległą dolinę – 37

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a to był zlot szeryfów w amerykańskim miasteczku. Wielka gwiazda każdego z nich lśniła na niebieskim mundurze. Białe włosy jak mgła powiewały dotykając policzków, zatrzymując się na dołeczkach powstających od uśmiechu. Teraz byli przepełnieni radością z otrzymanej emerytury.

Autor: Stokrotka

Rozległą dolinę – 35

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a nad horyzontem buszował księżyc. Najpierw był wielki, potem coraz mniejszy. Gdy nadeszła noc, obserwatorzy nieba odkrywali Wielki Wóz. Nie przeszkadzała im w tym muzyka dobiegająca z auta stojącego na polu namiotowym.

Autor: Adam