Poranek obudził się – 56

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zajrzał przez otwarte okno do pokoju. Nie wiedział, że był to pokój królowej. Poranek popatrzył, wszedł do środka, rozsiadł się na fotelu królowej i czekał, aż ta się obudzi. Wnet królowa otworzyła jedno oko, potem drugie. Poranek uśmiechnął się do niej i rozpromienił swą twarz. Królowa uśmiechnęła się do niego, po czym rześko wstała z łóżka i mnogość spraw, jakie miała tego dnia, przestała być ciężarem. Dzień rozpoczęła lekka i pełna energii.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Poranek obudził się – 55

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ucieszył się, gdy odkrył, że znowu trafił do Szkoły Czarowania. Ciekaw był, czego dziś będą się uczyć młode wróżki i czarodzieje. Ukrył się więc w sali lekcyjnej i z wrażenia zapomniał o śniadaniu. Zjadł później, gdy odnalazło go Południe i rozpoczęło swój dyżur. Poranek poszedł wtedy do Wróżki Kredensowej i długo z nią plotkował, siedząc przy pysznych pierogach.

dla Darii napisał Archiwista SC

Poranek obudził się – 54

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i natychmiast je zamknął. Dookoła padał deszcz ze śniegiem, było zimno, a wszędzie błoto… To nie był ranek na wielkie dokonania.

Trochę jeszcze podrzemał, jednak poczucie obowiązku zmusiło go do wzięcia głębokiego oddechu i wstania. Otulił się resztką białej mgły i ruszył przed siebie, skacząc po ciężkich od wody szarych chmurach.

Kiedy balansował na obłokach, poczuł coś ciepłego na plecach. To słońce wysyłało swoje promienie. Rozgrzany, pełen otuchy, ruszył Poranek w stronę Południa.

dla Darii napisała Magda z Dachu