Niebo rozpogadzało się – 6

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które świeciło jeszcze jaśniej niż zwykle. Przynajmniej tak wydawało się ludziom, którzy długo żyli pod niebem przysłoniętym ciężkimi chmurami.

Później, gdy słońce znów się im znudzi, ludzie zaczną tęsknić za chmurami i powitają je z radością. Nawet nie zauważą, kiedy białe przelotne chmurki zamienią się w ciężkie, przytłaczające chmurzyska i zapadnie mrok.

Na szczęście znowu niebo zacznie się rozpogadzać, a chmury odpłyną, odsłaniając słońce, którego promienie znowu zaczną ogrzewać Ziemię.

Autor: Ewa Damentka

Niebo rozpogadzało się – 5

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które oświetlało cały las. Drzewa rzucały cień. Od czasu do czasu widać było przebiegające sarny. Jak to się dzieje, że różne zwierzęta doskonale odnajdują się w lesie? Na pewno jest jakaś magia lasu. Na pewno jest to obszar, który kieruje się swoimi prawami.

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 4

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które muskało twarze opalających się ludzi. Miło było tak leżeć, odpoczywać, cieszyć słonecznymi promieniami i głaskaniem lekkiego wiatru. Czysta radość płynęła w ciałach plażowiczów, którzy z wdzięcznością myśleli o słońcu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niebo rozpogadzało się – 3

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które oddychało z ulgą. Od dłuższego czasu usiłowało przebić się przez ciężką warstwę chmur okalających Ziemię. Dzięki pomocy wiatru to się udało i teraz słońce swobodnie docierało tam, gdzie było potrzebne. Rozjaśniało i ogrzewało. Dodawało otuchy i ciepła. Potem ustąpiło miejsca księżycowi i gwiazdom, by rankiem znów ogrzewać i oświetlać Ziemię i jej mieszkańców.

Autor: Jagódka

Niebo rozpogadzało się – 2

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które jak zwykle świeciło bardzo mocno. Czasami zapominamy o tym, że to, co nas wspiera, cały czas jest z nami, tylko nie zawsze ma do nas dostęp. Ciekawe, jak można rozproszyć chmury, które sami tworzymy – często bezwiednie i spontanicznie?

dla Danusi napisała Ewa Damentka