Niebo rozpogadzało się – 36

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które przez chwilę świeciło, ale szybko zostało zasłonięte przez następne chmury. Wiele dni w miesiącu było pochmurnych. Sięgając pamięcią do czasów dzieciństwa, przypominam sobie, że słońca było więcej, a w zimowe dni leżał śnieg, który odbijał słoneczne i księżycowe światło.

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 35

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które z radością zaglądało do okien. Rozjaśniało mieszkania, rozrzucając swoje promienie po wszystkich zakątkach. Promień słońca położył się na sandałkach znajdujących się w przedpokoju i czekających na sprzyjającą pogodę. Ich właścicielka spostrzegła to, założyła je i z radością wyszła na spacer.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niebo rozpogadzało się – 31

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które znów po raz kolejny przywracało nadzieję na to, że będzie jednak lepiej. I choć po jakimś czasie słońce znów zajdzie – nie będzie chowało się wiecznie. Wiatr znowu przegoni chmury. Niczym z tytułu bollywoodzkiego filmu „Czasem słońce, czasem deszcz”…

dla Danusi napisała Ewa Majewska