Młoda kobieta – 70

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Ujrzała pokój niesprzątany chyba od wieków. Wszędzie były pajęcze sieci misternie utkane przez małe żyjątka. Kobieta lekko wystraszona wyszła. Mimo upływu kilku dni, nadal pozostawała z nią ciekawość, co było w tym lokalu wcześniej.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 69

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wiejskiego ogrodu z dzieciństwa, pełnego słonecznego światła rozproszonego pomiędzy gałęziami drzew. Pełnego kolorów i owocowych zapachów. Do miejsca wspaniałego, pięknego, w którym odpoczywała i spędzała beztroskie lata dzieciństwa. Dziś, będąc młodą kobietą, powraca myślami do cudownych dni i przeżyć. Ów ogród zaczarowany w jej sercu sprawia, że czuje się jak KSIĘŻNICZKA.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 68

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pięknego holu. Przez jedne otwarte drzwi widziała fragment sali balowej, drugie prowadziły chyba do biura. Wyszła stamtąd kobieta, która rzeczowo zapytała:

– Pani księżniczka? Czy do pracy?

– Nie wiem…

– Niezdecydowanych nie przyjmujemy – ostro zareagowała kobieta.

– Księżniczka – kategorycznie stwierdziła nowo przybyła.

– Ach, przepraszam Waszą Książęcą Mość, proszę wejść – kobieta złagodniała i pokazała dłonią salę balową.

„Ciekawe, co by powiedziała, gdybym zdecydowała, że do pracy?” – pomyślała dziewczyna, wchodząc do sali balowej, ale szybko porzuciła tę myśl. Zapach kwiatów, delikatna muzyka i ładny wystrój sali zrobiły wrażenie. Usiadła przy jednym ze stolików i delektowała się chwilą.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 67

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do wymarzonego lokalu, w którym oczekiwał na nią wymarzony mężczyzna. Kobieta rozejrzała się uważnie dookoła i odetchnęła z ulgą. Tym razem precyzyjnie złożyła zamówienie Złotej Rybce i trafiła dokładnie do tego miejsca, którego potrzebowała.

Autor: Kokoryczka

Młoda kobieta – 66

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do salonu kosmetycznego. Już dawno myślała o tym, by sprawić sobie drobną i jednocześnie ważną przyjemność. Po chwili z ulgą poddała się relaksującemu masażowi twarzy.

Autor: Zyta

Młoda kobieta – 65

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pustej przestrzeni.

– Nic tu nie ma? – pomyślała, a może raczej powiedziała, bo po chwili usłyszała czyjś głos:

– A co byś chciała?

– Nic.

– A czego potrzebujesz?

– Niczego.

– No to masz nic. Niczego tu nie ma, bo niczego nie chcesz i niczego nie potrzebujesz. Jak zaczniesz potrzebować lub choćby chcieć, to zacznie się coś pojawiać.

– Niby co? – zaczepnie zapytała młoda kobieta.

– A co chciałabyś?

– Kino, bar, fryzjera, dentystę… – przekornie zaczęła wyliczać nowo przybyła.

Szybko przerwała, bo na jej oczach przestrzeń zawirowała, coś się zmieniało, przesuwało… To zamieszanie trwało chwilkę i młoda kobieta ku swojemu zdziwieniu zobaczyła, że stoi w sali kinowej. Części foteli nie było, a na ich miejscu znalazł się fotel dentystyczny z oprzyrządowaniem. W innym miejscu było lustro i stanowisko fryzjerskie, a w roku sali był bar…

– Jak widzisz, zamówienie spełnione. Otrzymałaś dokładnie to, czego sobie zażyczyłaś – usłyszała rozbawiony głos i…. obudziła się.

Z wrażenia usiadła na łóżku. Po chwili się położyła, ale długo nie mogła zasnąć. Ciągle miała przed oczami swój sen i zastanawiała się, czego miał ją nauczyć.

Autor: Kokoryczka

Młoda kobieta – 64

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do ciemnej nory. „Nie krępuj się kochaniutka, wchodź” – usłyszała. Mimo obrzydzenia postąpiła naprzód. Nie chciała wejść, ale jednak coś ją ciągnęło do tego wnętrza. Po chwili zobaczyła, że duszna, ciasna, ciemna nora zamieniła się w ładnie pachnący, przestronny, jasny pałac. W tle przygrywała ładna muzyka.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 63

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła mnóstwo atrakcyjnych dziewcząt. Z początku przez chwilę czuła się onieśmielona, lecz kiedy przypomniała sobie, jak jej pięknem zachwycał się znajomy fotografik, onieśmielenie uleciało z niej jak mgła. Patrzyła na dziewczęta i zauważyła, że nie tylko pięknie wyglądają, ale też ładnie poruszają się i wydają z siebie śliczne dźwięki, które można było porównać do radosnej pieśni, kojącej duszę, pełnej przyjemnych wibracji.

Chodziła po pomieszczeniu i przyglądała się księżniczkom, podziwiając również ich zadbane stroje, które nie zawsze były wytworne, lecz wydawały się dobrze skomponowane, co stanowiło uroczy dodatek, a raczej ozdobę uroczych młodych ciał. W końcu, gdy skończyła się delektować obcymi niewiastami, postanowiła nawiązać z nimi rozmowę.

Zapytała grupkę ślicznotek składającą się z trzech dziewczyn, jak postrzegają swoje piękno przez pryzmat kreatywności demiurga, a także swoje piękno przez pryzmat radości, która jest ukojeniem dla duszy. Pytanie dla wszystkich trzech pań stanowiło trudny temat do rozmawiania. Jednakże były chętne i z mozołem podjęły się szukania odpowiedzi. Szczególnie jedna z nich lubiła się rozwodzić nad niektórymi tematami o filozoficznym brzmieniu. Pytanie to było dla nich dotykiem czegoś tajemniczego, nad czym nigdy wcześniej nie rozmyślały. Temat związany z demiurgiem wydał się najlepszy. Po prostu różnorodność piękna dziewczyn wyrażająca się w wyglądzie, wydawanych dźwiękach, umiejętnościach, charakterach jest przykładem mocy, wszechwiedzy i nieograniczonych możliwości stwórcy.

Autor: AMK

Młoda kobieta – 62

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła pomieszczenie wypełnione barwami, w którym panował ład, porządek i słychać było delikatną, spokojną muzykę.

„To jest moje miejsce” – pomyślała kobieta.

Na środku sali tańczyły dwie pary. Ich ruchy spowodowały uśmiech na ustach kobiety. Książęta siedzieli przy barze i kobieta mogła wybrać któregoś. Widziała oczami wyobraźni swoją piękną przyszłość.

W chwili, gdy zdecydowała się na podejście do jednego z książąt, uświadomiła sobie, że dawno temu taki pijący przy barze książę zwrócił na nią uwagę, a potem były tylko same kłopoty.

Autor: Andrzej

Młoda kobieta – 61

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła inne księżniczki, które nie miały nigdy odwagi stać się prawdziwymi księżniczkami, stawić czoło losowi, znaleźć swego księcia i dać sobie szansę na miłość.

Popatrzyła, rozejrzała się, pomyślała i pospiesznie wyszła stamtąd, trzasnąwszy drzwiami, aby znaleźć swego księcia. Wyżej wymienione drzwi ogłuszyły jednego przechodnia, który upadł na chodnik tuż przed nią. Jak życie pokazało, był to książę.

Autor: Jan Smuga