Ciemność zgęstniała – 59

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i budując wiarę, a nawet pewność, że światło znowu zwycięży. Nie wiem, czemu ciemność rośnie w siłę, ale mam wiarę, że światło da jej radę. Zdarzało się to już tyle razy, że trzeba wierzyć, że tym razem też się uda. Może tylko powinniśmy pomagać światłu, żeby nie musiało walczyć samo? Kiedy ludzie zobaczą, że więcej ich łączy niż dzieli, to utorują drogę światłu i świetlistej miłości, a wtedy będzie nam lżej, lepiej i jaśniej.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 58

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i w końcu zdusiło ciemność. Rozlało się, przynosząc ulgę i ukojenie. Ciekawe, na jak długo starczy nam zapału, by je pielęgnować?

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 57

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i w pewnej chwili jeden z obserwatorów odszedł na tyle daleko, by zobaczyć, że światło tworzy dużą plamę z czarną kropeczką pośrodku, a ciemności towarzyszy biała kropeczka. Plamy przez chwilę wirowały, jakby ustalając swoje granice, a potem oczom obserwatora ukazał się utworzony przez nie starożytny symbol Yin-Yang.

Autor: Ewa Damentka