Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…
Często widzę ten obraz w swoich snach. I kolejne obrazy – gdy jestem w środku domku – sceny, jak gotuję, sprzątam, śpię, pracuję, podejmuję gości.
Jeszcze nie znalazłam miejsca, w którym z łąki wyrasta biały domek z czerwonym dachem, ale myślę, że łatwo go rozpoznam, gdy tylko go zobaczę. Bardzo jestem ciekawa, czy wnętrze domku wygląda dokładnie tak, jak w moich snach? A może dopiero powinnam go zagospodarować?
Jest mi bardzo miło, bo łąka i domek serdecznie mnie witają swoją świeżością, pięknymi barwami, zapachami i otulają mnie dobrą energią za każdym razem, gdy o nich śnię.
Autor: Ewa Damentka