Młoda kobieta – 72

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła okrąg z napisem: „Spełniam marzenia”. Weszła więc do niego. Dostała to, czego chciała – szczęśliwe dzieciństwo i zgodną, kochającą się rodzinę…

Autor: Jan Smuga

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 10

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł skurcz w żołądku. Był głodny, czytał kilka godzin, zapominając o jedzeniu. Popatrzył z żalem na książkę i odłożył ją. Poszedł do kuchni i przygrzał obiad. Potem rodzina wróciła do domu i w gwarze rozmów i telewizorów gadających z dwóch pokojów zniknął ten czarodziejski nastrój, jaki towarzyszył mu podczas lektury. Obiecał sobie, że wróci do książki, kiedy tylko będzie mógł i kiedy jednocześnie w domu będzie cicho…

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 9

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy do drzwi zapukał kurier, doręczając właśnie kolejną paczkę z księgarni. „Ależ człowiek ma wyczucie. Odpowiedni człowiek w odpowiednim miejscu”. Czytelnik już nie mógł się doczekać, kiedy wreszcie otworzy swoją paczkę i zasiądzie do lektury kolejnego tomu czytanej przed chwilą książki.

dla Janusza napisała Małgorzata

Na marmurowym blacie – 62

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty skrywały wiele tajemnic. Zapisano je nieznanym szyfrem, dotąd nie rozczytanym. Księga rozbudzała wyobraźnię i wiele osób próbowało ją przeczytać. Jej autor chyba by się ucieszył, że tajemnica nadal pozostała ukrytą dla ludzkich oczu, choć klucz szyfrowania był dla niego oczywisty i banalnie prosty. Dlatego poza szyfrem używał zagadek i podtekstów, każąc przyszłym czytelnikom czytać pomiędzy wierszami. No cóż, nie wiadomo, czy ktokolwiek i kiedykolwiek będzie mógł zrozumieć, co napisano w tej księdze i docenić jego kunszt.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 8

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł się głodny. Wytrzymał jeszcze godzinę i w tym czasie przeczytał kolejne rozdziały. Po przygotowaniu i zjedzeniu obiadu, wrócił do czytania. Z kolacją było podobnie – chęć czytania była większa, niż jedzenia.

Autor: Adam

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 7

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi. Powolnym krokiem poszedł w ich stronę i otworzył je. Za drzwiami stal listonosz, z listem poleconym w ręku. Odbiorca spojrzał od kogo ten list przyszedł. Uśmiechnął się i poczuł rozlewające się w sercu ciepło.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 71

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła jak zaczarowana. Wstrzymała oddech. Znowu była małą dziewczynką swojego taty.

Autor: Patisonek

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 4

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy nagle przeleciał niewielki dron, który narobił dużo szumu. Janusz zainteresował się, co to takiego dziwnego przeleciało obok niego. Dron niedługo potem upadł na ziemię, gdyż wyczerpały się baterie i nie był w stanie wrócić do operatora. Upadł dwa metry od miejsca, w którym znajdował się Janusz. Janusz zauważył, że w tym dronie jest kamera i mikrofon. Uznał, że dobrze byłoby zwrócić to urządzenie jego właścicielowi. Aby nawiązać z nim kontakt, zwrócił się do kamery i przemówił do mikrofonu. Podał swoje współrzędne po to, aby właściciel zgubionego drona mógł go odnaleźć. W ciągu nieco ponad pół godziny pojawił się młody chłopak. W tym czasie Janusz kontynuował czytanie lektury, a dron leżał tuż obok niego na ławce. Ledwo pełnoletni chłopak podszedł i zapytał Janusza, czy mógłby odebrać swoją zabawkę. Na to Janusz zapytał się – „Bardzo proszę, ale powiedz mi, czy sam go skonstruowałeś, czy kupiłeś gotowy”. Na to młodzieniec odpowiedział: „schemat dostałem od wujka, a części kupiłem na Wolumenie”. Janusz pochwalił imponujący wygląd oraz płynną pracę urządzenia. Potem zapytał: „Za pomocą czego operujesz tym sprzętem?”. Młodzieniec wyciągnął z plecaka niewielkie urządzenie, które współpracowało ze smartfonem. Najważniejszą częścią tego urządzenia była antena wraz z akumulatorem. Janusz podziwiał urządzenie i zapytał się, czy również mógłby posiąść taki schemat. Młodzieniec wyciągnął z plecaka egzemplarz schematu w postaci kopii kserograficznej i odstąpił go Januszowi. Janusz zapytał się, czy chciałby, żeby mu zwrócił za kopię, lecz młodzieniec odpowiedział: „nic nie trzeba, to jest drobiazg”. Janusz uśmiechnięty podziękował. Młodzieniec powiedział, że czas na niego i chciałby już wracać do domu, gdyż niedługo ma odwiedzić go jego dziewczyna. Odchodząc podziękował za zwrot swojej zguby, a następnie życzył Januszowi miłego dnia.

dla Janusza napisał AMK