Wesołe światełka – 28

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również samochody, które jechały tak ozdobionymi ulicami. Starały się poruszać jak najwolniej, żeby nic nie uronić ze świąteczno-karnawałowego spektaklu. Jednocześnie, dzięki wolnej jeździe, same lepiej prezentowały się. Czuły się, jak modelki na wybiegu – ładne, atrakcyjne i dobrze wyglądające w oczach przechodniów.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 27

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również świąteczne duszki, które w tym czasie odwiedzały Ziemię. Cieszyły się, że ludzie dbają o świąteczny nastrój i celebrują te cudowne chwile pięknej iluminacji.

Autor: Jagódka

Mała śnieżynka – 61

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Jedne spadały na ziemię. Inne zatrzymywały się na gałęziach sosen i świerków, robiąc kołderkę na nadchodzącą zimę. Drzewa pięknie wyglądały z kopami śniegu na gałęziach – jak młoda panna w dniu ślubu. W pobliskim domu mieszkała młoda dziewczyna. Zapatrzona z owe sosny i świerki marzyła o własnym ślubie, o wzajemnej miłości. Wraz z wiosną, gdy słońce rozpuściło kopy śniegu młode dziewczę spotkało zupełnie niespodziewanie chłopca. A potem była miłość, ślub i długie lata życia razem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 26

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również producenci lodów. Pomimo zimy, zbyt na lody był duży. Zastanawiające było to, dlaczego ludzie w zimie chcą się ochładzać, zamiast ogrzewać. Inaczej jest latem. Wiele osób podczas upałów pije ciepłą herbatę.

Autor: Adam

Wesołe światełka – 25

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również myszy kościelne. Były zaintrygowane światełkami, które błyskały, gdy wierni otwierali drzwi, wchodząc do kościoła i wychodząc z niego.

Myszy więc wyjątkowo wyszły ze swoich kątów i zerkały na rozświetlone ulice. Potem, w kolejnych miesiącach, opowiadały sobie o tych atrakcjach i czekały do kolejnych świąt.

Autor: Ewa Damentka

Mała śnieżynka – 60

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Taniec śnieżynek obserwowali ludzie. Niektórzy z nich przystawali, żeby nic nie uronić z tego spektaklu. Inni próbowali robić zdjęcia, ale te nie oddawały uroku chwili. Ktoś próbował nagrywać śnieżynki swoim smartfonem, a jeszcze inni po prostu przeżywali ten piękny moment, każdą cząsteczką ciała chłonąc piękno śnieżynkowego tańca.

Autor: Ewa Damentka

Wesołe światełka – 24

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwały go również liście opadłe z drzew jesienią. Leżały na ziemi przytulone jeden do drugiego. Pod wpływem lekkiego wiatru muskały się delikatnie. Wnet zaczął padać śnieg. Liście pozostające po nim powoli, stopniowo rozkładały się, przemieniając się w nawóz

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 23

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również sprzedawcy, którzy mieli w tym okresie znacznie więcej pracy. Co chwilę ktoś wchodził do sklepu, sprzedawcy prezentowali, pokazywali, opowiadali, dopóki spełniony klient nie wyszedł z wybranym prezentem.

Autor: Anna-Maria

Mała śnieżynka – 59

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr… Śnieżynkę obserwowała mała dziewczynka. Chciała być tancerką, ale brakowało jej wiary w siebie. Lecz, patrząc na lekko opadającą i wirującą śnieżynkę, poczuła lekkość i sama powoli zaczęła kręcić się wokół własnej osi. Zapomniała o tym, co dzieje się wokół niej i wirowała coraz szybciej, weselej i z coraz większą lekkością. To była jej pierwsza lekcja tańca z nauczycielką śnieżynką. A potem zapisała się na prawdziwe lekcje tańca. Szkoliła swój taneczny warsztat. I spełniła marzenia. Została primabaleriną.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wesołe światełka – 22

Wesołe światełka oplotły miejskie drzewa, budynki i latarnie. Świąteczny nastrój udzielał się nie tylko przechodniom. Bardzo mocno odczuwali go również wszyscy mieszkańcy miasta. Miło było pomyśleć o oświetlonych ulicach i placach. Chętnie chodziło się tam na spacery i miło było głęboko oddychać, wchłaniając wraz z powietrzem nadzieję, oczekiwanie i świąteczny nastrój.

Autor: Ewa Damentka