Młoda kobieta – 79

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Dostrzegła mnóstwo młodych dziewcząt w ładnych ubraniach. Z początku wydawało się jej, że jej ubiór nie jest zbyt stosowny, jednakże kiedy przyjrzała się bliżej towarzystwu, zobaczyła, że stroje były różnorodne. Wspólnym mianownikiem był fakt, że ubrania były dobrze dopasowane do figur i osobowości niewiast. Niekoniecznie każda miała wytworne ubranie. Nawet prosty strój podkreślał piękno młodych dziewcząt. W powietrzu unosił się przyjemny aromat wypielęgnowanych ciał. Nie musiała się wstydzić, gdyż doskonale spełniała warunki do tego, żeby uczestniczyć w spotkaniach odbywających się w tym klubie. Wiele radości dawał jej fakt, że wzajemnie mogły się podziwiać, przebywając wśród piękności.

Autor: AMK

Młoda kobieta – 78

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. W środku było jak w pałacu króla. Dywany były rozłożone na całej podłodze, również na schodach. Ściany były jasnozielone, a w niektórych miejscach blado-szare. Na ścianach były powieszone obrazy, które przedstawiały postacie różnych księżniczek i środowiska, w których żyły. Kobieta na końcu wielkiej komnaty zobaczyła przejście do innych pomieszczeń. Przy przejściu, na samej górze, był stary zabytkowy zegar, który co godzinę wybijał głośno. Z niewielkiej odległości poczuła zapach pikantnego gulaszu i pieczonego ciasta.

Nagle przed kobietą pojawiła się stara pani ubrana skromnie w długą suknię koloru błękitnego.

– Witam młodą przybyłą w naszym klubie. Zapraszam.

– Czytałam przed wejściem, że tutaj jest Klub Anonimowych Księżniczek i ja chciałabym zostać jedną z nich, tylko… – nie dokończyła dziewczyna.

– Dla mnie nie ma żadnych zastrzeżeń, aby młoda dama została uczestniczką naszego klubu – powiedziała ciepło starsza pani.

– Ja się obawiam, że mnie nie przyjmiecie, ponieważ jestem bardzo głupia i brzydka – powiedziała smutno przybyła.

– To żaden problem. Nie jesteś ani głupia, ani brzydka – powiedziała starsza kobieta – Ważne jest to, co ma się w środku, a nie na zewnątrz.

– Naprawdę pani tak myśli? – pytała z niedowierzaniem dziewczyna.

– Oczywiście! Witamy panią w Klubie Anonimowych Księżniczek!

Autor: Sokolik

Kolorowa pocztówka – 44

Kolorowa pocztówka leżała na stole. Przyszła z najnowszą pocztą i przypominała, że moi przyjaciele pamiętają o mnie i zawczasu wysłali świąteczną kartkę. Piękny obrazek harmonizował ze świąteczną atmosferą, a życzenia wywoływały uśmiech na twarzy i ciepło rozpływające w okolicy serca. Kochani, serdecznie dziękuję i wzajemnie życzę Wam spełnienia Wielkiej Nadziei, jaką niesie ze sobą Boże Narodzenie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 77

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła spokojnie, na palcach. Posłuchawszy przez chwilę zebranych, poczuła się pewnie. Usiadła wśród towarzystwa i włączyła się do rozmów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 76

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła dziewczyny w kreacjach Disney’a, z maskami zasłaniającymi twarze. Nie bardzo wiedziała, czy wyjść, czy zostać. Postanowiła więc spokojnie trochę poobserwować.

Autor: Małgorzata

Mróz malował – 43

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i zobaczyć położone w dolinie jasno oświetlone miasto, które już przygotowywało się na nadchodzące Święta. Z daleka nie widać było poszczególnych dekoracji, ale wyczuwało się świąteczny nastrój, bo poświata była zupełnie inna niż zwykle.

Autor: Ewa Damentka

Mikołaj szykował – 53

Mikołaj szykował świąteczne prezenty. Pomagały mu małe niedźwiadki, które jeszcze nie chciały zapaść w sen zimowy. Urodziły się dość późno. Potrzebowały zabawy i ruchu. Sen wydawał się im zbyt nudny. Towarzyszyła im niedźwiedzica, która siedziała w kącie i kiwała się smętnie, bo bardzo chciało się jej spać. Pewną pociechą było dla niej to, że podkarmiała ją pani Mikołajowa, która co chwila przynosiła różne smakołyki dla niej i niedźwiedziątek. Nawet Mikołaj na tym skorzystał, bo przy okazji mógł skosztować jedzenia dużo lepszego niż zwykle. Czyżby Mikołajowa bardziej starała się dla gości niż dla męża? Mikołaj pomyślał sobie, że chciałby przez cały rok dostawać tak dobre obiady jak teraz.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 75

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do krainy błogiej nieświadomości. Były tam leżaki, na których można było usiąść. W dali widoczny był las, rzeka i polana. Słońce było za chmurami, ale było ciepło. Księżniczka uznała, że może usiąść i zacząć oglądać piękną panoramę. Po pewnym czasie wstała i czuła się bardzo wypoczęta.

Autor: Adam