Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które zaczęło grzać polanę. Wszystko parowało. Było naprawdę przyjemnie. Obserwator zastanawiał się, jak jutro będzie wyglądał dzień. Czy będzie inny?
Autor: Adam
ćwiczenia literackie
Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które zaczęło grzać polanę. Wszystko parowało. Było naprawdę przyjemnie. Obserwator zastanawiał się, jak jutro będzie wyglądał dzień. Czy będzie inny?
Autor: Adam
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a mała żabka ze stawu dołączyła do swoich kuzynek i razem kumkały wieczorną pieśń. Ich rechot słychać było z daleka. Wzbogacała go muzyka cykad. Pachniała woda w stawie, ziemia, trawa i kwiaty. Zapowiadała się ciepła, letnia noc.
Autor: Ewa Damentka
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a powietrze przesycone było zapachem wody, zielska i mułu. Było cicho, ptaki przeniosły gdzieś dalej swoje forum dyskusyjne, tylko w oddali słychać było struny gitary. Pewnie ktoś przygotowywał się do wieczornego grania przy ognisku. Siedziałem na pomoście nad rzeczką. Byłem szczęśliwy, chłonąc te wszystkie doznania. Wakacje są cudowne nie tylko dla mnie, ale także mojego laptopa, zegarka, plecaczka. Był sierpień, więc postanowiłem poczekać na spadające gwiazdy, ale zasnąłem i nie zdążyłem żadnej namierzyć i pomyśleć życzenia. Ale wrócę tu za rok, żeby znowu siąść na pomoście, spróbować złapać gwiazdę. Życzenie pewnie będzie już inne…
dla Adama napisał Felek
Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które cieszyło ludzi spragnionych ciepła. Pogodnym chwilom towarzyszyła wysoka temperatura i brak wiatru. W powietrzu czuć było zbliżającą się wiosnę, która także budziła się w sercach ludzi.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a pies przy budzie siedział samotnie i czule spoglądał w niebo na kolejne gwiazdy, które pięknie błyszczały. W ich świetle zobaczył wnet sunię, która podeszła do niego i została z nim na zawsze.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Na stoliku leżały czasopisma, wzięła jedno z ich i zaczęła czytać. Nikt nie zwrócił na nią uwagi. Jej myśli kłębiły się coraz bardziej – „Czy jestem ładna? A może wyglądam mało inteligentnie? Czy jestem zgrabna?”. Każda z kobiet będących w lokalu „Klubu Anonimowych Księżniczek” zajęta była sobą i każda oczekiwała, że ktoś się nią zainteresuje. Wszystkie próbowały zwrócić na siebie uwagę. Młoda kobieta wstała i zaproponowała wspólną grę w kalambury. Dzięki temu wszystkie się zintegrowały i współpracowały ze sobą, bawiąc się przy tym doskonale.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a w powietrzu unosił się zapach lata. Pachniała łąka i rzeka. Nieopodal był las. Żaby rechotały jakby swobodnie. Latem noc jest krótka, więc można było spodziewać się szybkiego świtu.
Autor: Adam
Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które świeciło coraz jaśniej. Zapowiadał się piękny poranek, idealny dzień do tego, aby wszystko rozpocząć od nowa.
dla Danusi napisał Patisonek
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a księżniczka w wieży tęsknie wyglądała księcia na białym koniu. Jej zamek królował nad doliną i księżniczka dobrze widziała wszystkie drogi i ścieżki. Nawet każdą uliczkę i zaułek miasteczka, które rozłożyło się w dolinie. Niestety, nigdzie nie było widać ani księcia, ani białego konia. Pojawiali się za to młodzieńcy w samochodach – czasami białych.
Autor: Ewa Damentka
Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a podróżni szykowali się do snu. Mgła osiadła wreszcie. Gwiazdy strzegły podróżnych przed obcymi.
Autor: Stokrotka