Młoda kobieta – 53

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do niewielkiej drewutni znajdującej się obok klubu. Przez szparę w drzwiach obserwowała ulicę i chodnik. Odetchnęła z ulgą, chyba nikt jej nie śledził. Zamknęła drzwi na haczyk i podeszła do jednej ze ścian. Przesunęła niepozorną listwę i jej oczom ukazało się tajne przejście. Weszła do niego i uruchomiła przycisk zamykający ścianę. Jeszcze trzy kroki i znalazła się w łagodnie oświetlonym korytarzu lekko opadającym w dół. Podążyła nim i poszła w stronę dobrze znanej sobie doliny. Doszła do końca korytarza i chciała nacisnąć kamień otwierający przejście w skalnej ścianie. Nie udało się, nie mogła poruszyć ręką, jakby coś ją powstrzymywało. Podeszła więc do wizjera, sprawdzając, czy nikogo nie ma w pobliżu. Zaniepokoił ją widok trzech orłów i dwóch sokołów, które siedziały beztrosko w obecności trzech koni, niedźwiedzia i tygrysa. Nagle poczuła delikatne muśnięcie. Motyl zatrzepotał lekko na jej ramieniu i powiedział – „ta droga już jest zamknięta. Księżniczko, poprowadzę cię nową, którą przygotował twój ojciec. Zamknij oczy”. Kobieta posłusznie zamknęła oczy, poczuła lekki wir, jakby zawrót głowy, i gdy je otworzyła, zobaczyła, że znajduje się w sali tronowej rodzinnego pałacu. Rodzice przytulili ją serdecznie. Matka popłakała się ze wzruszenia i radości. Powiedzieli jej, że na jakiś czas muszą przerwać wizyty w krainie ludzi. Chaos w tamtym świecie nasila się i przenika nawet do królestwa fantazji za każdym razem, gdy ktoś z baśniowej krainy odwiedza Ziemię. Teraz granice muszą być zamknięte, by ochronić obydwa światy. Księżniczka słuchała zdziwiona i lekko zamieszana. Rozumiała już, czemu ostatnia wizyta była tak niewygodna i wydawała się jej niebezpieczna. Jednocześnie z żalem pomyślała, że długo nie zobaczy dzieci czytających bajki oraz bajarzy, których odwiedzała. Szkoda…, ale może jeszcze kiedyś uda się otworzyć granice. Na razie rzeczywiście trzeba poczekać.

Autor: Archiwista SC

Rozległą dolinę – 35

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a nad horyzontem buszował księżyc. Najpierw był wielki, potem coraz mniejszy. Gdy nadeszła noc, obserwatorzy nieba odkrywali Wielki Wóz. Nie przeszkadzała im w tym muzyka dobiegająca z auta stojącego na polu namiotowym.

Autor: Adam

Niebo rozpogadzało się – 45

Niebo rozpogadzało się. Ciężkie chmury odpływały, odsłaniając słońce, które docierało nawet do mrowiska. Mrówki, jak zwykle, były w ruchu. Mrowiska to wielkie społeczności. Mrówki jakoś się porozumiewają i są zorganizowane. Wiedzą, co i kiedy mają robić. Podobno masa mrówek na Ziemi jest większa niż masa ludzi.

Autor: Adam

Rozległą dolinę – 34

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a spośród drzew dobiegała przepiękna pieśń grana na fujarce. Nieznany muzyk ukrył się w zaroślach, jakby nie chciał zdradzić swojej tożsamości. Prawdopodobnie był to jeden z letników, bo pieśni towarzyszyły mieszkańcom doliny dopiero od kilku dni. Czuli się z nimi dobrze. Miło zasypiało się przy ich kojących dźwiękach.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 52

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Usłyszała zaproszenie: „proszę wejść”. Mówiąca to kobieta miała ciepły, miły głos. Usiadły koło siebie i miło rozmawiały długi czas. Wyszły z lokalu razem, szczęśliwe i uśmiechnięte. Umówiły się na kolejne spotkanie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rozległą dolinę – 33

Rozległą dolinę otulały wieczorne mgły. Na niebie rozświetlały się kolejne gwiazdy, a księżyc ukradkiem zaglądał do okien. W jednym z nich mamusia tuliła malutkie dziecko. Widok ten go rozczulił i aby nadać tej chwili magiczne znaczenie, poprosił, aby kilka gwiazdek zamigało dla maluszka.

dla Adama napisał Patisonek

Początkujący kucharz – 10

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartym w niej przepisem. Pierwszy raz robił to danie i zależało mu, żeby wyszło dobrze. Na szczęście przepis był dla niego zrozumiały. Realizował go starannie, krok po kroku. Jeszcze kilka czynności i danie będzie gotowe. Uff.

Autor: Ewa Damentka