Zapomniana czara zwycięstwa – 32

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili młody psiak skoczył na regał i czara lekko zachwiała się. Trochę jej światła ulało się i spłynęło na szczeniaka i małe dziecko, które się z nim bawiło. Od tej chwili ich zabawy zyskały nowy wymiar. Chłopiec wyrósł na silnego, mądrego, odważnego mężczyznę, a pies na jego wiernego towarzysza.

Tylko jedna z babć trochę się dziwiła, że nieśmiałe dziecko zmieniło się w ułamku sekundy. Druga babcia nie była zdziwiona, bo tę odwagę, siłę i mądrość widziała wcześniej – u swojego męża, zdobywcy czary zwycięstwa. Pomyślała więc, że to może jego geny się odezwały.

A tymczasem czara dalej stała na regale, cierpliwie czekając na kolejne okazje… i za każdym razem umiejętnie z nich korzystała.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 31

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili powstała myśl, że promienie słońca są naznaczone chwałą lub czymś dobrym. Słońce jest energią, a czara mogłaby zgromadzić pewien jej zapas. Należy się zastanowić, czy porażka jest naprawdę porażką, gdy rozpatrzymy ją przez dłuższy pryzmat czasu. Niezależnie jednak od tego, jak to zdefiniujemy, słońce da impuls, aby pójść znowu do przodu.

Autor: Adam

Staruszek z latarnią – 44

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, co się dzieje. Nie zobaczył nic szczególnego. Jednak niepokój aż go roznosił, więc poszedł się przejść. Czuł, że coś musi zrobić. Nogi same zaprowadziły go do lasu. Wędrował coraz szybciej, czując ściskanie w żołądku. Za lasem zobaczył swojego sąsiada, który leżał bezwładnie obok przewróconego roweru. Widocznie najechał na wystający z ziemi korzeń. Staruszek zadzwonił na pogotowie. Poczuł wielką ulgę, gdy karetka zabrała sąsiada do szpitala, a on sam przekazał sąsiadce nowiny oraz rower. Z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku wrócił do domu. Wreszcie mógł spokojnie zasnąć.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 30

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili nauczycielka prowadząca zajęcia w sali lekcyjnej, w której znajdowała się czara, poprosiła na środek klasy uczennicę, której brakowało pewności siebie. Miała ona problemy z nauką czytania. Nauczycielka kazała jej przeczytać fragment opowiadania. Dziewczynka stała w milczeniu. Poniosła już wiele porażek, i przestała wierzyć, że nauczy się czytać. Nagle usłyszała głos nauczycielki – „potrafisz, umiesz, dasz radę”. Serce dziewczynki rozgrzewało się. Najpierw powoli, a potem szybciej. Ciepło rozlewało się w całym je ciele. Zaczęła czytać. Przeczytała całe opowiadanie.

Koleżanki i koledzy słuchali z zainteresowaniem, w ciszy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zapomniana czara zwycięstwa – 29

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili pojawiło się pytanie co do użyteczności. Były też inne pytania. Im więcej mijało czasu, tym więcej było pytań. Czy jest obowiązek odpowiedzi na wszystkie pytania? A może tylko na te najważniejsze? Rozświetlające promienie słońca dodadzą energii, by sformułować odpowiedzi.

Autor: Adam

Światła latarni – 41

Światła latarni odbijały się w kałużach i drobniutkich kropelkach deszczu. Mżawkowy pył skrzył się i mienił wszystkimi kolorami tęczy. Młoda kobieta szła szybko, nie zwracając uwagi na otoczenie. W pewnej chwili przystanęła i rozejrzała dookoła. Zobaczyła znane sobie miasto w zupełnie nowej odsłonie. Ruszyła znowu, ale tym razem szła wolno, delektując się chwilą, świeżym powietrzem i miłymi widokami.

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 42

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, co się dzieje. Jego pies strasznie ujadał. Okazało się, że koło furtki przechodzili nieznani mu turyści. Staruszek uśmiechnął się, usiadł na ławeczce pod domkiem i zaczął grać na fujarce. Jeden z turystów wyciągnął gitarę, drugi flet. Popłynęło kilka melodii. Psy uspokoiły się, a turyści poszli dalej.

Autor: Ewa Damentka

Zapomniana czara zwycięstwa – 28

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili właścicielka czary postanowiła wyjść wreszcie z domu, w którym zaszyła się dawno, dawno temu. Wybrała się do pobliskiej puszczy i poszła znanym sobie szlakiem. Kiedyś często tu biegała. Teraz, idąc leśną drogą, powiedziała do swojego poczucia winy:

– Dziękuję ci, już cię nie potrzebuję.

– Tyle lat jestem z tobą… – szeptało poczucie winy.

– Ale teraz jest mi lepiej bez ciebie. Już nie jesteś mi potrzebne.

Ono przekonywało, że bez niego nie da sobie rady, jednak kobieta była nieugięta. Zostawiła je na ścieżce, a ono, osamotnione, rozpłynęło się w woni drzew, promieniach słońca i delikatnych muśnięciach wiatru.

Autorki: Danuta Majorkiewicz i Ewa Damentka