Zapomniana czara zwycięstwa – 42

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło ogarnęło ją całą. Rozpromieniała i lekko kołysząc się z radości, przebudziła swojego właściciela. Otworzył szeroko oczy, nie dowierzając temu, co widzi i również rozweselił się. Przypomniał sobie dni swoich zwycięstw. Tych dużych i tych mniejszych. Wiara wlewała się w jego serce, było jej coraz więcej i więcej. Wstał, wziął kartkę, zaczął wypisywać na niej swoje cele i rozpisywał je na poszczególne etapy. Potem realizował je po kolei, zdobywając kolejne puchary i czary zwycięstwa.

dla Andrzeja napisała Danuta Majorkiewicz

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 27

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił telefon. Był trochę zły, że w tym momencie ktoś zawraca mu głowę. Jednak mimo, że nie znał numeru dzwoniącego, postanowił odebrać.

– Dzień dobry – usłyszał w słuchawce – czy rozmawiam z panem Januszem?

– Tak, to ja – potwierdził.

– Dzwonię do pana z niezwykłą ofertą, Mam dla pana propozycję pracy w chórze kościelnym.

– A co miałbym tam robić? – zapytał Janusz

– Do pana zadań należałoby granie podczas mszy świętych i uroczystości kościelnych. Jeżeli będzie pan zainteresowany, to proszę przyjść jutro do parafii na godzinę dziewiątą. Cieszę się, że mogłem z panem porozmawiać – powiedział ksiądz.

Janusz zastanowił się przez chwilę i uznał, że ta propozycja jest czymś, na co czekał od dawna. Odłożył książkę, którą trzymał w ręku. Poszedł do kuchni, gdzie wyjął z lodówki galaretkę z bitą śmietaną. Z szuflady wziął łyżeczkę, usiadł przy stole i zaczął zjadać deser, uśmiechając się radośnie.

dla Janusza napisał Sokolik

Zapomniana czara zwycięstwa – 41

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło uniosło się w górę i podzieliło się. Część została w czarze i dalej rosła, a część popłynęła w stronę smutnego, nieco zagubionego chłopca. Otoczyła go i delikatnie zaczęła głaskać jego czoło, policzki i ręce. Chłopiec rozluźnił się trochę i światło wpłynęło do jego serca, głowy i brzucha. Po chwili wypełniło całe ciało. Zmartwiona buzia rozjaśniła się i młody człowiek poczuł nadzieję. Uwierzył, że kiedyś osiągnie to, o czym przed chwilą tak tęsknie marzył. Już wiedział, że wszystko jest możliwe. Wyprostował się i uśmiechnął.

Teraz jego życie należy do niego, a nadzieja, miłość i światło zawsze mu towarzyszą, wzmacniając jego odwagę i umiejętności.

Autor: Młody Adept

W samo południe – 48

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Jednak nikt jej nie zauważał. Turyści zajęci jazdą na quadach nie zwracali na nią uwagi, wielbłądy deptały po niej, a ci, którzy na nich jechali, patrzyli przed siebie, a nie pod nogi. Żaden wędrowiec nie przystanął, żeby się jej przyjrzeć, podziwiać, zrobić zdjęcie. Kostce jednak to nie przeszkadzało. Zajmowała się tym, co dla niej ważne, a potem zwyczajnie… wtopiła się w piasek pustyni.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 24

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zgasło światło. To przez silnie wiejące wiatry. Jak czytać bez światła? Przy świecy… Nie było świecy, ale była latarka. Po dwóch godzinach pojawiło się światło. To nie przeszkodziło jednak, by czytelnik następnego dnia kupił świece w swoim ulubionym sklepie.

Autor: Adam

Zapomniana czara zwycięstwa – 40

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili coś zamruczało. Był to kot śpiący wygodnie na swoim posłaniu. Promyki słońca obudziły go i zaciekawiony zaczął je łapać. Przy okazji strącił czarę z regału. Ta spadła prosto w ręce zaniepokojonej hałasem właścicielki. Starsza pani umieściła z powrotem czarę na regale, a przy okazji od słońca i czary otrzymała duży prezent – obudzoną nadzieję i pewność, że mimo wieku nadal czeka ją ciekawe, pełne pasji życie. Zaczęła częściej wychodzić z domu, odnowiła kontakty towarzyskie i szybko weszła w wir nowych zajęć. Przestała mieć czas na smutki i rozpamiętywanie. Dzieci i wnuki zdziwione były zmianą, ale też bardzo ucieszone, mimo że musiały się teraz bardzo starać, żeby nadążyć za babcią. Cóż, każdemu warto życzyć takiego wigoru i sił witalnych.

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 23

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy przypomniał sobie, jak ojciec czytał mu bajki na dobranoc. Słuchał ich z wielkim zainteresowaniem i radością. Zbudowało to między nimi ogromną więź, solidny fundament, i rozbudziło wyobraźnię wykorzystywaną w pracy architekta. Zrozumiał tytuł „Potęga ojcostwa”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 22

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy poczuł woń smakowitej zupy i jeszcze inne zapachy, których nie rozpoznał. Odłożył książkę, a nogi same zaprowadziły go do jadalni. Mama właśnie podawała obiad. Tata i rodzeństwo też przyszli. Wszyscy zgodnie oddawali się rozkoszy płynącej z jedzenia dobrych potraw. Mama, patrząc na nich, czuła dumę, że ma wspaniałe dzieci i męża – i już myślała, jakie smakowitości przygotować na kolejny dzień.

Autor: Ewa Damentka