Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc szybko pęczniały, pęczniały i pęczniały, aż pękły i już ich nie było.
Autor: Ewa Majewska
ćwiczenia literackie
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc szybko pęczniały, pęczniały i pęczniały, aż pękły i już ich nie było.
Autor: Ewa Majewska
Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że bardzo mnie irytowałaś. Zazdrościłam Tobie wszystkiego – urody, mądrości, zdolności i skuteczności. Zawzięłam się. Nie chciałam być gorsza od Ciebie. Dzięki temu żyję teraz dużo lepiej, niż żyłabym, gdybym nie chciała wykazać, że nie jestem od Ciebie gorsza. Nie podpisuję się, bo chcę, żebyś sama zgadła kim jestem. Może po latach rozpoznasz moje pismo… Dałam je przyjacielowi z prośbą, by wysłał mój list wiele lat po jego napisaniu…. A może zgadnij, kim jesteśmy? Kim my wszyscy jesteśmy? Myślę, że większość postępowała tak jak ja. Prawie każde z nas Ci zazdrościło”.
Autor: Jagoda
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc skupiały przy sobie wszystko, co im służyło. Ilość surowców i dóbr jest jednak ograniczona, więc tylko z tego powodu niemożliwym było, aby urosły one na cały glob.
Autor: Adam
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc zapisały się na kurs karate. W białych kimonkach, z białym pasem, zaczęły uczyć się kroków, blokad i układów ruchów. Trenerzy zadbali o ich kondycję fizyczną i dla każdego przygotowali ćwiczenia korygujące. Drożdże po raz pierwszy w życiu poczuły, że ktoś się nimi zaopiekował. A kiedy obserwowały pokaz całej grupy, urządzony dla rodziców, zobaczyły olbrzymi postęp swój i innych uczniów. Poczuły też satysfakcję i siłę zgodnej współpracy. Zmieniły plany – już nie chcą podbijać świata. Chcą, by świat był coraz lepszy i piękniejszy, a one w tym celu będą pracować i współpracować z każdym, kto zechce.
dla Adama napisała Ewa Damentka
Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, jaka jesteś. Za Twoje wartości, bo są to wartości bardzo szlachetne. Dziękuję za ciepło i delikatność, które z Ciebie wypływają i za wrażliwość na ludzi”.
Autor: Danuta Majorkiewicz
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc moja mama, spostrzegłszy to, wzięła lnianą ściereczkę, by nie zmarnował się zaczyn na ciasto drożdżowe.
Autor: Stokrotka
Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży przed kilkoma tygodniami wielkie żółwice złożyły jaja do wykopanej jamy. Potem otuliły cały żłobek, aby reszty dokonał czas i przyroda.
Nagle plaża ożyła. Spod piasku maleńkie żółwie dzieci, dzielnie machając przednimi łapkami, zaczynały swój bieg ku morzu. Niewiele z nich przetrwało na plaży i w głębinach oceanu, ale te ocalone po wielu latach wróciły na plażę swojego urodzenia. Podobnie jak ich matki, wielkim wysiłkiem złożyły swoje jaja. Tak domknął się wielowiekowy rytuał i zamknął cykl narodzin.
dla Darii napisała Magda z Dachu
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc skupiły się w sobie i wyzwoliły całą moc działania. Nie wiedziały, co spotkało ich poprzedników, więc były wolne od złych myśli i doświadczeń. Mogły naiwnie myśleć, że zdobędą cały świat.
Autor: Anna-Maria
Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że…..”.
Tego nie dało się czytać dalej… Jeśli wówczas nie doszedłeś na czas liście, to uznam, że nigdy nie doszedłeś…
List został podarty na strzępy.
Autor: Anna-Maria
Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc rosły i rosły. Drożdżom potrzebna jest temperatura, by rosły, a z tą jest różnie, tzn. wahała się, więc drożdże raz rosły, a raz nie. W końcu nie zdobyły całego świata.
Autor: Adam