Trzymasz w dłoniach – 34

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że nauczyłaś mnie wyznaczania celów, dążenia do nich i ich osiągania. Dzięki temu wciąż rozwijam się, mając świadomość, że sprawiam Ci tym przyjemność i że jesteś ze mnie dumna”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na dnie szuflady – 66

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Obecni lokatorzy starego mieszkania nie bardzo wiedzieli, co robić z tymi pamiątkami. Czuli się tu gośćmi. Prawdziwych gospodarzy wywiały wichry historii, ale może kiedyś tu powrócą? Nowi lokatorzy też mieli nadzieję na powrót do własnego domu. Starannie wyjęli więc zawartość szuflady i razem z innymi pamiątkami schowali do pudła, które zanieśli do piwnicy. Gdy dawni właściciele powrócą, na pewno je znajdą i może ucieszą się z ich odzyskania.

Autor: Ewa Damentka

Trzymasz w dłoniach – 33

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za gwiazdy i piasek na plaży. Urok rzeczy, o których pomyślę. Tylko nie rozumiem dlaczego są zapory”.

Autor: Adam

Ambitne drożdże – 10

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc przyłączyły się do grupy himalaistów, żeby zdobyć razem z nimi najwyższą górę na świecie. Potem razem z płetwonurkami zanurkowały najgłębiej, jak się da. A następnie wybrały się z turystami na zwiedzanie świata – pieszo, kajakiem, rowerem, samochodem, statkiem, pociągiem i innymi środkami lokomocji. Miały dużo przygód i dzięki temu rzeczywiście można je spotkać w wielu miejscach na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 65

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia…

Szuflada była dość często otwierana. Jej właścicielka zaglądała do niej za każdym razem, gdy chciała podjąć ważną decyzję. Biały kamyczek przypominał jej o młodzieńczych marzeniach, które się spełniły. Bukiecik fiołków kojarzył się z dziecięcą miłością, bo dostała go od swojego pierworodnego. A stara pożółkła fotografia przedstawiała dziadków, których śmierć rozłączyła dopiero po siedemdziesięciu latach małżeństwa.

Spełnione marzenia, bezinteresowna miłość oraz wieloletnia przyjaźń, współpraca i lojalność… To zawsze ją podnosiło na duchu i pozwalało oczyścić umysł przed rozważaniem argumentów za i przeciw.

Teraz szufladę znowu otworzono. Kobieta wyjęła z niej biały kamyczek, bukiecik fiołków i starą fotografię. Położyła na stoliku, sama usiadła w fotelu. Rozluźniła się i zaczęła zastanawiać się nad nową decyzją…

Autor: Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 9

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc wędrowały i wędrowały… A że to drożdże, to rosły i rosły, rozmnażały się i rozmnażały, wędrowały i wędrowały. I dzięki drożdżom świat rósł i rozwijał się. Wszystko kwitło, żyło, rosło. Coraz więcej było płodów i dobra na świecie.

dla Adama napisała Danuta Majorkiewicz

Trzymasz w dłoniach – 32

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za to, że jesteś przy mnie i ze mną. Towarzyszysz mi w różnych chwilach. Wspierasz samą swoją obecnością. Wspierasz również słowami. Nie oceniasz mnie i nie krytykujesz. Wspierasz i pozwalasz doświadczać. Trwasz przy mnie niezależnie od sytuacji. Udowadniasz mi, że miłość nie zna ograniczeń i nie ma końca. Jest wieczna”.

Autor: Ewa Damentka

Ambitne drożdże – 8

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc, rosnąc dalej, zrzuciły pokrywkę z garnka i wydostały się w postaci płynącego rzadkiego ciasta na zewnątrz. Z tego ciasta miała powstać puszysta pizza, lecz niedopatrzenie kuchcika zniweczyło plany szefa kuchni.

dla Adama napisał AMK