Ambitne drożdże – 18

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc wyszły z miski, w której rosły i spojrzały w okno domu. Spojrzały na kwiaty w ogródku i na gospodynię, która akurat szykowała się do pieczenia ciasta. Wyszły dalej i zajrzały do warzywnika, a tam wszystko takie małe, niewyrośnięte, więc rozlały się wśród kwiatów i wśród warzyw, i wszystko zaczęło rosnąć na potęgę. Zaś zadowolona gospodyni zbierała plony i wekowała je w słoikach, robiąc zapasy na zimę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Poranek obudził się – 55

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ucieszył się, gdy odkrył, że znowu trafił do Szkoły Czarowania. Ciekaw był, czego dziś będą się uczyć młode wróżki i czarodzieje. Ukrył się więc w sali lekcyjnej i z wrażenia zapomniał o śniadaniu. Zjadł później, gdy odnalazło go Południe i rozpoczęło swój dyżur. Poranek poszedł wtedy do Wróżki Kredensowej i długo z nią plotkował, siedząc przy pysznych pierogach.

dla Darii napisał Archiwista SC

Trzymasz w dłoniach – 36

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochany, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za ambicję lata i rześkość zim. Piece zimą grzeją, ale ktoś musi być »piecowym«. Drewno do pieca kiedyś wyrosło, a dzisiaj daje ciepło”.

Autor: Adam

Ambitne drożdże – 15

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc robiły, co mogły, by szybko urosnąć. Ciepło jest na piecu kaflowym. Potrzeba dużo pieców kaflowych. Ciepło daje też słońce. Drożdże przyglądały się słońcu, ale ono świeciło krótko, bo była zima. No cóż, zdobycie świata bywa trudne.

Autor: Adam

Trzymasz w dłoniach – 35

Trzymasz w dłoniach sfatygowany list, dopiero co dostarczony przez pocztę. Długo szedł. Wiele lat… Wpatrujesz się w litery pisane ręką dobrze znanej ci kiedyś osoby i być może z pewnym niedowierzaniem czytasz: „Kochanie, jakoś nie było okazji, by wcześniej powiedzieć Ci, ile dla mnie znaczysz i podziękować za Twoją obecność w moim życiu. Szczególnie gorąco dziękuję Ci za pomoc w znalezieniu pracy za granicą. To był milowy krok w moim życiu”.

Autor: Anna-Maria

Ambitne drożdże – 14

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc rosły i rosły…

Ludzie byli tym zachwyceni. Przychodzili z większymi i mniejszymi naczyniami i napełniali je drożdżami – nakładali po trochu. Potem wracali po więcej. Cieszyli się, że tyle jest świetnych piekarskich drożdży… Piekli z nich ciasto i chleb. Im więcej drożdży przybywało, tym więcej piekarzy pracowało.

Wreszcie każdy miał w domu spory zapas chleba i dzielił się nim z innymi.

Wiele bochenków chleba płynęło do Afryki i innych kontynentów – trafiały do biednych miejsc, żeby nakarmić żyjących tam ludzi.

Drożdże bardzo się z tego cieszyły, a ludziom żyło się lepiej.

Autor: Kokoryczka

Poranek obudził się – 54

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i natychmiast je zamknął. Dookoła padał deszcz ze śniegiem, było zimno, a wszędzie błoto… To nie był ranek na wielkie dokonania.

Trochę jeszcze podrzemał, jednak poczucie obowiązku zmusiło go do wzięcia głębokiego oddechu i wstania. Otulił się resztką białej mgły i ruszył przed siebie, skacząc po ciężkich od wody szarych chmurach.

Kiedy balansował na obłokach, poczuł coś ciepłego na plecach. To słońce wysyłało swoje promienie. Rozgrzany, pełen otuchy, ruszył Poranek w stronę Południa.

dla Darii napisała Magda z Dachu

Ambitne drożdże – 13

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc zdobywały coraz to nowych zwolenników i rynki zbytu, aż stały się pożądane i niezbędne w każdym niemal domu. Drożdże z dumą podziwiały siebie oraz swoje zdobyte królestwo i były pewne, że tak już będzie aż do końca świata, a może i jeden dzień dłużej. Pewnego dnia pojawiły się jednak nowe ambitne korzenne przyprawy i bardzo szybko wyparły drożdże z ich stabilnej, czołowej pozycji na rynku.

Autor: Ewa Majewska