Czytelnik z pewnym ociąganiem – 30

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zamruczał jego kot i przeciągnął się leniwie, sygnalizując, że pora na obiad. Ponieważ jego pan nie zareagował, kot wzmocnił siłę przekazu i podrapał nogę swojego opiekuna. Zadziałało! Pachnące jedzenie szybko znalazło się w kociej miseczce.

Autor: Ewa Damentka

W samo południe – 50

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Z uwagą przyglądał się jej mały żuczek, który wyszedł właśnie z piasku. Podszedł do kostki i przytulił się do niej. „Ciekawe, czy przyniosła mu odrobinę chłodnej ulgi?” – pomyślała turystka obserwująca żuczka i topiącą się powoli kostkę lodu, którą sama przed chwilą położyła na gorącym pustynnym piasku.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 4

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała twarz gąski, która siedziała na księżycu i zajadała się solonymi orzeszkami. Jedną nóżkę miała dłuższą, co przeszkadzało jej zawsze we wtorek. W środy była raczej zajęta wyskubywaniem niepotrzebnych jej zdaniem piór z lewego boku. Niestety, tak się złożyło, że tej nocy zaczynała się sobota, a więc najbardziej przykry dla gąski dzień.

dla Danusi napisała Daria

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 29

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy zadzwonił telefon. Po drugiej stronie był kolega, który czytał tę samą książkę. Rozmówcy ustalili, że książka jest bardzo wciągająca, ale całość ocenią dopiero po jej przeczytaniu. Ten, który pierwszy przeczyta, miał to zgłosić drugiemu. Po tygodniu recenzja książki była przeprowadzona.

Autor: Adam

Jasna gwiazdka – 3

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała i oświetlała niebo nad całą wsią. Oprócz tego letnia noc obfitowała w dobrze znane dźwięki przyrody. Tego typu zdarzenia mają miejsce tylko latem. Czekamy na nie przez cały rok, by obserwując i słuchając, nasycić siebie w tym czasie.

dla Danusi napisał Adam

Jasna gwiazdka – 2

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała ciemne nocne niebo razem z milionem innych gwiazd. Czuła się jednak wyjątkowo, ponieważ była częścią Wielkiego Wozu, układu gwiazd, który jest w stanie rozpoznać chyba każdy.

Autor: Małgorzata

Zapomniana czara zwycięstwa – 43

Zapomniana czara zwycięstwa spała na regale. Dawno jej nie używano, więc śniła, że powrócą dni chwały, a ona znów będzie użyteczna. Pewnego razu promyk słońca zauważył ją i wlał do niej trochę nadziei, która zaczęła ją leczyć. Rozpuszczała i usuwała osad goryczy z poniesionych porażek, i napełniała czarę swoim światłem.

W pewnej chwili światło rozlało się na cały pokój, budząc wszystkie pozostałe czary, puchary, figurki, plakietki i medale. Muzeum Sportu ożyło. Pracujący w nim i odwiedzający go ludzie korzystali z dobrodziejstw nadziei i światła, które przepełniały całą przestrzeń, docierały do każdego, nawet najmniejszego i najciemniejszego zakamarka muzeum, również do każdego zakamarka ludzkich serc. Pracownicy wymyślali kolejne instalacje i wystawy pozwalające wyciągnąć z magazynów stare trofea. Urządzali oddziały zamiejscowe i wystawy objazdowe, dzięki temu światło i nadzieja docierały coraz dalej, przy okazji mnożąc się i dzieląc sobą z kolejnymi rzeszami ludzi.

Autor: Ewa Damentka

Jasna gwiazdka – 1

Jasna gwiazdka świeciła bardzo mocno i mrugała od czasu do czasu. Ozdabiała nocne niebo i przykuwała uwagę obserwatorów. Obiecywała przygody i dalekie podróże, powiew wiatru i olbrzymią przestrzeń. Dawała nadzieję. Gwiazdka nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że tak dużo robi dla ludzi na nieznanej jej Ziemi, w nieznanym jej układzie słonecznym, gdzieś daleko od niej… Robiła to, co zwykle robią gwiazdy i gwiazdeczki – zajmowała się swoimi sprawami.

Autor: Ewa Damentka

W samo południe – 49

W samo południe, na rozgrzanym piasku pustyni leżała kostka lodu. W promieniach palącego słońca wyglądała jak iskrzący się, wyjątkowy diament. Kobieta przeglądająca slajdy z wakacji z lekkim zdziwieniem patrzyła na zdjęcie, które sama wykonała. Próbowała przypomnieć sobie okoliczności – miejscowość, towarzystwo, pogodę. Skąd się wzięła na zdjęciu ta pustynia? Przecież była tam tylko niewielka łaszka piasku. I ta kostka lodu? Widocznie musiała komuś wypaść akurat wtedy, gdy robiła zdjęcie…

Autor: Ewa Damentka

Czytelnik z pewnym ociąganiem – 28

Czytelnik z pewnym ociąganiem i widoczną niechęcią zamknął książkę. Nadal trzymał ją w ręku, gdy usłyszał pomrukiwanie psa dopominającego się o spacer. Wstał z krzesła, mówiąc „już idziemy” Pies radośnie merdając ogonem, patrzył mu w oczy, jakby mówił „nie zapominaj o swoim przyjacielu”.

Autor: Danuta Majorkiewicz