Skupiony Merlin – 43

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która pływała wte i wewte, jakby zmagała się z jakimś problemem. W końcu odezwała się do Merlina:

– Mam problem. My, Złote Rybki, zwykle spełniamy życzenia, gdy jesteśmy proszone o coś materialnego – np. dom, rower, złoto… A ty dla swojego podopiecznego prosisz o cechy charakteru, które on powinien w sobie rozwinąć sam. Nie można ich stworzyć. Trzeba je wypracować… Chciałabym ci pomóc, Merlinie, ale nie wiem, jak spełnić twoją prośbę.

Merlin zamyślił się, potem smutno powiedział:

– Ja też czuję się bezradny. Wypróbowałem już wszystkie moje czary, ale nie działają.

– A prosiłeś o pomoc jego Opiekunów Duchowych?

– Tak, z ich strony wszystko wydaje się być w porządku. Z jego talentami i ich wsparciem już dawno powinien być w pełni zdrowy, szczęśliwy, bogaty, zaradny, otoczony życzliwością ludzi i całego świata. Powinien spełniać swoje pasje i przeznaczenie – dla dobra swojego, rodziny, przyjaciół i społeczeństwa.

– To co on ma zrobić, żeby to się realizowało? – zapytała Złota Rybka.

– Czy możesz wyczarować stany emocjonalne?

– Nie rozumiem…

– Czy możesz sprawić, że poczuje się tak, jakby w siebie wierzył i wiedział, że ma prawo być sobą?

– Spróbuję…. – ostrożnie odpowiedziała Złota Rybka.

– To może pomóc na jakiś czas – wystarczający, by zobaczył swoje sukcesy i rzeczywiście uwierzył w siebie.

Złota Rybka patrzyła powątpiewająco i skomentowała:

– No, nie wiem, czy uda mi się spełnić to życzenie, ale wydaje mi się, że niezależnie od moich działań, ty sam możesz jeszcze coś zrobić, by mu pomóc.

– Ja?

– Tak, uwierz w niego i namów do tego wszystkich swoich znajomych. Jeśli będziecie w niego mocno wierzyli, to może on też to zrobi.

dla Andrzeja napisał Archiwista SC

Ambitne drożdże – 53

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc nabierały sił, przybierały na wadze, wielkości, próżności i zapatrzeniu w siebie… A że stały się już bardzo zadufane w sobie i miały poczucie nieomylności – przestały doceniać rosnących w siłę przeciwników i wkrótce zmuszone przez nich zostały do ODWROTU.

Autor: Ewa Majewska

Skupiony Merlin – 42

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która skubała roślinki. Było w nich coś smacznego. Woda falowała, a rybka pływała od jednej roślinki do innej. Obserwator miał wrażenie, jakby czas stanął w miejscu.

Autor: Adam

Ambitne drożdże – 52

Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc coraz częściej z domowych kuchni przenosiły się do przemysłowych piekarni. Potem, dobrze wypieczone z mąką i jajkami, w postaci różnych produktów, zwiedzały sklepy, a następnie mieszkania na całym świecie. Miały satysfakcję i myślały, że rzeczywiście zdobyły cały świat.

Autor: Ewa Damentka

Poranek obudził się – 56

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i zajrzał przez otwarte okno do pokoju. Nie wiedział, że był to pokój królowej. Poranek popatrzył, wszedł do środka, rozsiadł się na fotelu królowej i czekał, aż ta się obudzi. Wnet królowa otworzyła jedno oko, potem drugie. Poranek uśmiechnął się do niej i rozpromienił swą twarz. Królowa uśmiechnęła się do niego, po czym rześko wstała z łóżka i mnogość spraw, jakie miała tego dnia, przestała być ciężarem. Dzień rozpoczęła lekka i pełna energii.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Skupiony Merlin – 39

Skupiony Merlin uważnie obserwował Złotą Rybkę, która zdobywała właśnie swoją moc. Nabywała ją. Zostały jej dane umiejętności, których wcześniej nie znała. Obserwował jej oszołomienie, a w miarę upływu czasu budującą się pewność siebie. Dar spełniania życzeń innych ludzi, to taka umiejętność, która daje możliwość uszczęśliwiania innych, a nie siebie. Nie wszyscy są w stanie jej sprostać.

Autor: Anna-Maria