Mała ławeczka – 52

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często malarze uwieczniali na swoich obrazach ławeczkę i wierzbę. Dzięki temu towarzyszyły one ludziom w ich mieszkaniach oraz w galeriach sztuki i na wystawach. Budziły miłe skojarzenia – przypominały o romantycznych randkach i o chwilach nauki przed egzaminami. O urokach poezji, której tomiki czytane były na ławeczce. O chwilach samotnej zadumy i o spotkaniach z przyjaciółmi.

Ławeczce i wierzbie to nie przeszkadzało, bo lubiły towarzystwo. Nigdy się nie nudziły. Gdy brakowało ludzi, toczyły ze sobą długie rozmowy o życiu i zbierały ploteczki ze świata, które przynosiły ciekawskie sroki i wszędobylskie wróble.

dla Darii napisała Ewa Damentka

Mała ławeczka – 51

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często to miejsce odwiedzało dwoje staruszków. Siadali na ławeczce pod płaczącą wierzbą, przytuleni do siebie, trzymając się za ręce. Wiele, wiele lat temu, na tej właśnie ławeczce usiedli razem po raz pierwszy. Poznając się i zbliżając się do siebie, rozmawiali długo, aż zaczął zapadać zmrok. Było to wyjątkowe miejsce. Ciche, spokojne, otulone gałęziami wierzby, jak z zaczarowanego ogrodu. Potem przychodzili tu ze swoimi dziećmi, a następnie z wnukami i opowiadali im bajki o królewnie i królewiczu. I o miejscu pod płaczącą wierzbą, które przynosi szczęście.

Ci, którzy byli tam choć raz, pozostają ze sobą do końca swych dni szczęśliwi.

dla Darii napisała Danuta Majorkiewicz

Mała ławeczka – 50

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często pory roku lubiły przesiadać na ławeczce pod wierzbą. Schowane przed spojrzeniami ludzi odpoczywały i doglądały parku. Zieleniły liście i trawę, kolorowały liście, potem strącały je z drzew i krzewów, a następnie otulały park puchową śnieżną kołderką. Ławeczka i wierzba lubiły rozmawiać z porami roku i czuły się wówczas bardzo, bardzo ważne.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 49

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często na ławeczce siadał pewien miłośnik kryminałów i horrorów. Człowiek ten uwielbiał się bać, a jednocześnie bał się bać. Najbardziej przerażające historie czytał właśnie tu – na ławeczce pod płaczącą wierzbą. Obydwie dawały mu takie ukojenie i poczucie bezpieczeństwa, że nawet najstraszniejsze horrory nie przerażały go. W związku z tym zostawała tylko czysta przyjemność z czytania niesamowitych historii.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 48

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często małe sikorki przysiadały na ławeczce i plotkowały z wróblami. Towarzyszyły im wiewiórki, które też lubiły dzielić się nowinami. Wierzba szumiała, jakby chciała włączyć się do rozmowy, a ławeczka przysłuchiwała się w milczeniu.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 59

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży dzieje się dokładnie to, co dzieje się na pozostałych plażach. Słońce grzeje, piasek chrzęści pod nogami, fale przypływają, ocean szumi. A jednak, gdy ktokolwiek znajdzie się na niej, to czuje się wyjątkowo, jakby było to najmilsze i najpiękniejsze miejsce na Ziemi.

Autor: Ewa Damentka

Morskie fale – 58

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży ocean przekazuje gościom swój wielki dar. Daje im witalność, nadzieję i optymizm. W zamian zabiera ich zmartwienia, bezradność i czarne myśli, które następnie oczyszcza i poddaje transformacji, przemienia w uzdrawiającą energię karmiącą kolejne osoby. Wyspa nie jest zaznaczona na żadnej mapie. Nie rejestruje jej żadne zdjęcie satelitarne. Można tu trafić przypadkiem, najczęściej we śnie. Nie zawsze można tu wrócić, bo jest to Wyspa Zapomnienia, utworzona przez ocean jako dar dla świata. Śniący często nie pamiętają, że ją odwiedzili. Jednak wyspa o nich pamięta i swoim podopiecznym przesyła oczyszczające, uzdrawiające i wzmacniające sny.

Autor: Brzozowa Bajdulka

Morskie fale – 57

Morskie fale leniwie obmywały piaszczystą, białą plażę rajskiej wyspy, leżącej na środku wielkiego oceanu. Na tej właśnie plaży pewien mężczyzna przeżył coś niezwykłego. Przez chwilę czuł się połączony z ziemią, niebem, oceanem i sobą samym. Harmonijne, wręcz mistyczne przeżycie, które potem pamiętał przez wiele, wiele lat.

Autor: Ewa Damentka

Kwiat paproci rozkwitał – 49

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał swoją urodą. Zachwycał innością i zapachem. Dookoła mieniły się intensywnym światłem malutkie świetliki. Były jak rozrzucone gwiazdy, które jakimś sposobem wpłynęły na poszycie lasu. Ten cały obraz był jak bajka.

dla Darii napisała Magda z Dachu

Kwiat paproci rozkwitał – 48

Kwiat paproci rozkwitał. Pięknie pachniał i świecił jak gwiazda, rozjaśniając każdy zakamarek wielkiego lasu. Przyciągał świetliki, które przyglądały mu się z ciekawością. Dotąd tylko one rozświetlały ciemności lasu, a tutaj wyrósł kwiat, który świecił jeszcze jaśniej niż one. Jego blask widoczny był z daleka. Ludzie widzieli rozświetlony las, ale bali się do niego wejść, nie wiedząc, co w nim zastaną. Tylko nieliczni śmiałkowie podziwiali piękno kwiatu, które zapadało w serce i trudno było zapomnieć o nim i o nadziei, jaką dawał.

dla Darii napisała Ewa Damentka