Staruszek z latarnią – 18

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby sprawdzić, co się stało. Przed chwilą poczuł olbrzymi smród, który zalał całą chatkę. Wpłynął przez otwarte okno. Nigdy wcześniej tego nie było, więc staruszek poza latarnią na wszelki wypadek wziął ze sobą kij, żeby odpędzić intruza, choć nie wiedział, kto to mógł być. Winowajcą okazał się całkiem nieduży skunks. Jakoś dostał się na teren posesji i przyparty przez psa do muru zaczął się bronić, jak tylko umiał. Staruszek zawołał wiernego psa i mocno przytrzymał go za obrożę, a skunks w tym czasie uciekł. Smród jednak został. Wieczór był ciepły. Parne powietrze stało, nie drgnął żaden listek. Staruszek westchnął w duchu, że przydałby się jakiś wiatr, lub przynajmniej wietrzyk, ale trudno było uwierzyć, żeby pogoda nagle miała się zmienić. Otworzył furkę i obydwaj z psem poszli na długi spacer.

Autor: Ewa Damentka

Była malutka – 64

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć jej człowiek wydawał się bardzo smutny. Jeszcze nie mogła się nim zająć. Był spięty i zamknięty w sobie.

Malutka Nadzieja była cierpliwa i wiedziała, że prędzej czy później mężczyzna otworzy swoje serce i umysł, z których ją kiedyś wypędził. Wtedy ona znowu tam wejdzie, urośnie i zamieszka w sercu mężczyzny, a za nią przyjdą inne emocje pomagające w życiu.

Jeszcze chwila, jeszcze moment i… udało się! Szczelnie dotąd zamknięte drzwi do serca teraz uchyliły się leciutko, a Nadzieja weszła przez nie i zadomowiła się na dobre.

Rosła powoli, prawie niezauważalnie, za nią przyszły Miłość, Wiara, Radość…. Mężczyzna nawet nie zauważył, że życie zaczęło być jakby lżejsze…

Autor: Ewa Damentka

Staruszek z latarnią – 17

Staruszek z latarnią wyszedł na podwórko, żeby usłyszeć dźwięczny śpiew ptaków. W głowie rozbrzmiewały mu radosne głosy wróbli i jaskółek. Na podwórku oprócz nich słychać było kwakanie kaczek i głośne, chrapliwe pianie koguta. W oddali rozlegał się nasilający się pod wpływem letniego wiatru szum gałęzi wierzb i brzóz oraz kumkanie żab nad pobliską rzeką.

Autor: Spacerowicz

Początkujący kucharz – 36

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej opisami ziół i ich kolorowymi zdjęciami. W książce dokładnie omówiono ziołowe barwy i zapachy – co z czym się komponuje i jakie zioła pasują do czego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Początkujący kucharz – 35

Początkujący kucharz przygotowywał obiad. Z zapałem płukał, obierał, tarł, kroił, siekał, blanszował, podgotowywał i podsmażał, z uwagą dodając do potrawy kolejne składniki. Zaglądał przy tym do swojej książki kucharskiej, żeby wspomóc swój zapał zawartymi w niej radami. Dość często zaglądał do tej książki, bo uznał, że najpierw musi nauczyć się podstaw dobrego gotowania. Później przyjdzie czas na gotowanie bez wspierania się książką. A potem, może nawet na własne eksperymenty.

Autor: Ewa Damentka