Ambitne drożdże rosły na potęgę. Zamierzały zdobyć cały świat, więc rozlały się na nieurodzajnej ziemi, którą porzucił gospodarz, bo nic nie chciało na niej rosnąć. Nawet nie jeździł na ugór i przestał się nim interesować. Ale pewnego razu coś go tchnęło, aby tam pojechać i był bardzo zdziwiony, że na jego ugorze urosło piękne zboże.
Autor: Danuta Majorkiewicz